wtorek, 8 września 2009

"skrzacia baśń"


W ręku pióro duże
Zeszyt na kolanie
Na mięciutkiej chmurze
Skrzacia baśń powstanie

Będzie ona mówić
O magicznym lesie
W którym żyją skrzaty
Przecież o tym wiecie!

Baśń ta o miłości
Skrzatek się zakochał
W małej biedroneczce
Co wciąż w lesie szlocha

No więc już zacznijmy
Opowiadaj mamo!
Poznać chcę tę bajkę
Zanim przyjdzie rano

Na mięciutkiej chmurce
W białej podkoszulce
Siedział skrzat brodaty
Rudy i kudłaty

Biedroneczka mała
W lesie się skrywała
Minę smutną miała
Chustkę zasmarkała

W lesie się błąkała
Grzyby wciąż zbierała
Głośno tak szlochała
I wciąż narzekała:

„O ja sama jedna
Taka zapomniana
O jaka ja biedna
Siedzę tak niechciana”

Biedroneczka mała
Bez przerw narzekała
Ale nie wiedziała
Że swą miłość miała

W dzień pewnego razu
Skrzat przechodził szlakiem
Słyszał szloch Biedronki
Szukał jej pod krzakiem

Szukał jej po całym lesie
W każdym zakamarku
I w pobliskiej chatce
I dużym zegarku

Biedroneczka mała
Wciąż głośno płakała
Pod kwiatkiem siedziała
I tam się skrywała

Skrzat ją w końcu ujrzał
Bardzo się doń spieszył
Ciepłem ją uraczył
Bardzo się ucieszył

„Biedroneczko miła
Przestań ciągle szlochać
W szczęściu będziesz żyła
Wciąż Cię będę kochać”

„Skrzacie mój kochany
Ty miłością moją
Tak wyczekiwany
Będę zawsze Twoją”

Biedroneczka roześmiana
Skrzata przytuliła
Odtąd łezka nawet mała
Już nie wypłynęła

Odtąd drogie dzieci
Las pełen miłości
Pójdźcie tam na spacer
A skrzat Was ugości

Biedronka upichci
Jakieś pyszne danie
A dla grzecznych dzieci
Lody na śniadanie

Oto morał taki
Z tej bajki wypływa
Kto miłości pragnie
Wkrótce ją zdobywa!

rys. Martusi [5 lat]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz