niedziela, 8 listopada 2009

Psotnik Czesio

Kotek Czesio
Psotnik mały
Zawsze robi mi kawały.
Tu coś zrzuci,
Tam przesunie
Rozrabia jak tylko umie.
Nie pomaga płacz, proszenie
On rozrabia wciąż szalenie.
W chowanego bawi się,
Szukaj Czesia tam gdzie chcesz.
Znamy jego wszystkie skrytki,
Lecz Czesławek jest sprytniutki.
A to pralka lub wersalka,
Lodóweczka i półeczka
Na dodatek łakomczuszek
Lubi mieć pełniutki brzuszek.
Jak się naje, podziękuje,
Mruczy mi do ucha czule.
Wtedy czas jest na pieszczoty,
Uwielbiają je wszystkie koty.
Przytulanki i drapanki,
Mógłby tak całe noce i ranki.
Jak nie kochać tego drania,
Mimo jego rozrabiania??


Nasi Drodzy Poczytnicy i Ilustratorzy, czekamy na Wasze prace o Psotniku Czesławie. A może zechcecie opisać nam swojego pupilka?

Rys. Rozalka [11 lat]

2 komentarze:

  1. Czesława znam osobiście. To indywidualista na skalę światową. Oczarował mnie swoją solówka z gumką do włosów :)
    z nami (mężem moim i mną) mieszka Fredziuch. Fred jest żółwiem greckim. Bywa bardzo złośliwy - niestety. Poza tym jest przekupny. Uwielbia brzoskwinie i rukolę :) dla kęsą swojej ulubionej rukoli potrafi się nawet na chwilę odgniewać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze Czesławy to Felka i Tośka. Nie da się ich nie kochać. A kiedy zmrużą te swoje anielsko-diabelskie oczęta to naszet kawałek kurczaka potrafią wyżebrać :) a co jak co, ale to sztuka niełatwa. Zawłaszczają sobie ulubione miejsca innych domowników, a oni w zamian biorą je na kolana i tak samo mruczą I ludzie i koty. Pieszczochy!

    OdpowiedzUsuń