czwartek, 24 grudnia 2009

Wesołych Świąt




"Wesołych Świąt"

Już na niebie gwiazda świeci
którą wypatrzyły dzieci
One wiedzą, że to znak
że wieczerzy przyszedł czas

W dłoniach już opłatek mamy
I życzenia Wam składamy
Zdrowia szczęścia i radości
Niechaj miłość u Was gości
Byśmy znowu się spotkali
Razem bajki odkrywali

A tymczasem Was tulimy
I Wesołych Świąt życzymy!

niedziela, 20 grudnia 2009

Przyszła zima


rys. Ola

Już na dobre zawitała do nas Pani Zima. My, Bajeczne Siostry bardzo lubimy kiedy na dworze jest biało, kiedy śnieg skrzypie pod nogami i można porzucać się śnieżkami. Bardzo lubimy też wszelkie zimowe zabawy. Z tej okazji mamy dla Was zimowy wierszyk. A czy Wy też spotkaliście już Panią Zimę? Chętnie o tym posłuchamy!

"Przyszła zima"

Przyszła zima, śnieg jest wszędzie
Już niedługo można będzie
Pójść na sanki, łyżwy z rana
I ulepić też bałwana

Już szaliki poszły w ruch
Kurtki miękkie jak sam puch
Ciepłe czapki są na głowach
Rękawiczki już na dłoniach

Znów dzieciaki cieszą się
Że im zima dała śnieg
Chociaż chłodniej się zrobiło
To i tak jest przecież miło

Tyle zabaw czeka na nas
Szkoda w domu siedzieć z rana
Weź za rękę swoją Mamę
Tatę, Psa a nawet Lalę

Wyjdź przywitać Panią Zimę
Ona czeka na tę chwilę!
Cała biała, roześmiana
Ulep dzisiaj z Nią bałwana

A na koniec tej zabawy
Gdy przytulisz się do Mamy
Gdy ogarnie Cię już sen
Wspomnij ten cudowny dzień

Ten puszysty, miękki puszek
Taki drobny jak okruszek
Niechaj będą sny zimowe
Ciepłe, słodkie, kolorowe!

niedziela, 13 grudnia 2009

Mikołajkowo

"Mikołajkowo"

Pewnego dnia mała Zosieńka obudziła się i w jej pokoju, zaraz obok łóżka leżał zapakowany prezent. To była zima, dokładnie 6 grudnia, dzień Świętego Mikołaja, potocznie zwany Mikołajkami. Biedna Zosieńka nie wiedziała, skąd się ten prezent znalazł u niej w pokoju. Tego dnia obiecała sobie, że następnym razem nie przegapi momentu dostarczania jej prezentu przez Mikołaja.
Minął rok, ponownie jest zima, 6 grudnia. Zosieńka jest starsza o rok, ale bardzo dobrze pamięta swoje postanowienie mikołajkowe. Wstała wcześnie rano i siedzi w pidżamce z nosem przyklejonym do szybki. Za oknem pada śnieg, widać ślady pozostawiane przez pieszych an chodniku oraz czarną, rozjeżdżoną przez samochody jezdnię. Mimo iż jest wcześnie rano, ludzie jak zwykle w ciągłym pośpiechu, do pracy, do szkoły, dzieci do przedszkola. O właśnie, przecież Zosieńka też musi iść do przedszkola, a tak chciałaby zostać i obserwować czy to już… obserwować, kiedy, w którym momencie Mikołaj na swych wspaniałych saniach przetnie niebo, wyląduje na dachu jej bloku, a następnie Zosieńka dowie się w jaki sposób Mikołaj jej dostarcza prezenty co roku. Przecież u niej nie ma komina, a ona jest taka ciekawa.
Pomimo swej ciekawości, Zosieńka się grzecznie ubrała i z mamusią za rączkę pomaszerowała grzecznie do przedszkola, gdzie spotkała swoich przyjaciół, którzy również byli bardzo ciekawi, kiedy dostaną swoje prezenty od Mikołaja. Tak minął dzieciom cały dzień w przedszkolu, na ciągłych pytaniach: „A jak myślisz co dostaniesz?”, „A czy byłeś grzeczny w tym roku?”, „Czy Mikołaj ma trzy czy cztery renifery?”. Wybiła ostatnia godzina w przedszkolu, rodzice przyszli odebrać swoje pociechy. O jest i mamusia Zosi. Zosia szybko się ubrała, teraz szybciutko do domku, oby Mikołaj jeszcze nie zdążył zostawić jej prezentu. Biegiem po schodach na górę do mieszkania, szybko do pokoju… „Uff jeszcze go nie było” – pomyślała Zosia „Tym razem mi się na pewno uda!”.
Zosia siedziała tak jak z samego rana, z nosem przyklejonym do szybki i nadal wyczekiwała tej upragnionej wizyty. Ledwie była w stanie zjeść kolację, na szczęście mamusia pozwoliła jej wyglądać przez okno w kuchni. Zmęczona Zosieńka zaraz po kolacji, szybciutko się wykąpała i zasiadła dalej do wyglądania. Przysunęła sobie krzesełko pod okienko i wyczekiwała na swojego gościa. Biedna tak się zmęczyła, że aż zasnęła. Śniło jej się, że za oknem na niebie widzi piękne, ogromne sanie. Z przodu renifery, nie trzy, nie cztery, ale pięć, pięknych dużych reniferów. W środku siedział nikt inny, lecz sam on. Tak to były sanie samego Świętego Mikołaja, który zmierzał wprost do jej bloku. Nie minęła chwila, a usłyszała jak sanie lądują na dachu, a za chwilkę pojawił się w jej pokoju Mikołaj i wręczył jej pakunek. Jakież było zaskoczenie Zosieńki kiedy następnego ranka obudziła się nie przy oknie, a w swoim łóżeczku, a tuz obok jej główki leżał właśnie ten sam pakuneczek, który wręczył jej Mikołaj. Tak, właśnie ten, który pięknymi saniami przeciął w nocy niebo i wylądował na jej dachu. „Ciekawe czy Asi tez udało się wyczekać na Mikołaja” – pomyślała Zosieńka z uśmiechem na twarzy."

Kochani :)
A Was odwiedził Święty Mikołaj?
Co Wam przyniósł? Słodycze? Zabawki? a może rózgę?
:)

środa, 9 grudnia 2009

przygody matyldy /cz.6/


Matylda wróciła dziś z przedszkola bardzo podekscytowana. Nie była w stanie spokojnie zjeść obiadu, który mama – Marysia przygotowała. Razem z Mietkiem i Heniem zastanawialiśmy się co takiego się tam wydarzyło. Nie mogliśmy się doczekać kiedy Matyldzia skończy jeść i zajmie się nami. Wiedzieliśmy, że coś się święci, dlatego też czekaliśmy na nią z niecierpliwością i wielkim zaciekawieniem. Nareszcie Matylda przyszła, zdjęła nas z półki i podeszła do okna, za którym, jak to w zimowe popołudnie, było już dosyć ciemno. Wylądowaliśmy na parapecie a Matyldzia usiadła obok na swoim krzesełku i zaczęła opowiadać bardzo ciekawe rzeczy o tym czego dowiedziała się w przedszkolu... Otóż dzisiaj dzieci miały spotkanie z panem astronomem. Nazwa ta wydała nam się bardzo dziwna i tajemnicza, a od Matyldy dowiedzieliśmy się, że astronomowie to tacy naukowcy, którzy zajmują się badaniem kosmosu i wszystkiego co się w nim znajduje. Teraz już wiedzieliśmy dlaczego Matylda posadziła nas na parapecie, chciała nam pokazać gwiazdy i gwiazdozbiory, o których słyszała w przedszkolu. Dzięki niej mogliśmy zobaczyć na niebie Wielką Niedźwiedzicę zwaną inaczej Wielkim Wozem oraz Małą Niedźwiedzicę zwaną inaczej Małym Wozem, a potem jeszcze gwiazdozbiór Kasjopei. Matyldzia powiedziała nam, że istnieje legenda według której Kasjopeja była piękną, lecz zarozumiałą królową pewnego kraju w Afryce – Etiopii. Wszystko co nam mówiła było takie tajemnicze i piękne, tak bardzo podobało nam się oglądanie nieba, że kiedy mama Marysia zawoła Matyldzię na kolację nie chcieliśmy zejść z parapetu. Niestety musieliśmy grzecznie powędrować na półkę, ale Matylda obiecała, że następnym razem opowie nam jeszcze o planetach i księżycu. Już nie możemy się doczekać, a to dzisiejsze miłe popołudnie będziemy długo wspominać.

niedziela, 6 grudnia 2009

Dzień Świętego Mikołaja


Czy wszystkie Dzieci wiedzą jaki dziś jest dzień?


Poła, łąki pobielały
Nawet w mieście spadł już śnieg
Noc przychodzi teraz szybciej
I na dworze mroźno jest

Już w łóżeczkach pod kołderką
Wszystkie dzieci grzecznie śpią
Tylko po to, by w gościnę
Przyszedł Ten o którym śnią

I przez komin, pomalutku
Na paluszkach po cichutku
Do każdego domu wszedł
Aby dzieciom radość nieść

O kim mowa? Wszyscy wiemy
Kto przychodzi w mroźną noc
Kto na saniach sunie niebiem
Owinięty w ciepły koc

Mikołajem Świętym zwany
Pracowitą ma dziś noc
Wszystkie dzieci wszak czekają
Bo magiczną ma On moc


Tak! Dziś dzień Świętego Mikołaja, który miał wczoraj baaardzo pracowitą noc. Mamy nadzieję, że każdy z Was znalazł pod poduszką jakiś prezent.

Święty Mikołaj wraz z grupą Elfów mieszka bardzo, bardzo daleko, wśród śniegu i lodu - tak daleko, żeby nikt nie mógł odnaleźć tego miejsca i podejrzeć, nad czym teraz pracuje.
Cały rok pracowite Elfy pomagają mu w przygotowaniu mikołajkowych prezentów dla dzieci na całym świecie. Jego magiczne sanie są ciągnięte przez dziewięć Reniferów, dzięki którym Mikołaj szybko i bezszelestnie przemyka po niebie, by trafić wprost do komina lub okna grzecznych dzieci i zostawić im prezenty. Mikołaj jest zawsze na czas, ponieważ elfy zamontowały w saniach licznik prędkości i czasu, który określa, jak szybko teraz trzeba lecieć, aby zdążyć do wszystkich dzieci na świecie.

Ponieważ Mikołaj dostaje listy od dzieci z całego świata, czasami nie jest w stanie podarować nam wszystkich prezentów, jakie chcielibyśmy dostać. Pragnie obdarować każdego z Was, choćby drobnym upominkiem.

Gdy Mikołaj wyląduje saniami na dachu - przeciska się ze swoim magicznym workiem przez komin, lub wchodzi prosto przez okno. Sprawdza dokładnie czy nikt nie widzi i zostawia prezenty. A dlaczego kiedy nikt nie widzi? To proste! Mikołaj chce, żeby w niego wierzyć, a nie - wiedzieć. Potem Mikołaj zostawia prezent, lub rózgę - sprawdzając dwa razy na swojej liście, czy na pewno się nie pomylił. Kiedy wszystko jest w porządku, wraca do sań. Ale, jeśli ktoś przeszkadza mu w pracy i koniecznie chce go zobaczyć, Mikołaj po prostu nie zostawia prezentów.

A oto imiona Reniferów z zaprzęgu Świętego Mikołaja, ciekawe czy znacie wszystkie?

Kometek
Błyskawiczny
Fircyk
Amorek
Tancerz
Pyszałek
Złośnik
Profesorek
Rudolf Czerwononosy


A co Wy dostaliście od Mikołaja? Ja dostałam parasolkę i kalosze, bo w mieście gdzie mieszkam bardzo często pada deszcz.
A może macie ochotę pokolorować naszego Mikołaja i podesłać nam swoje prace?
A może chcielibyście narysować jednego z Mikołajowcyh reniferów?
Czekamy na Wasze prace!


Tutaj można pobrać mikołajkową kolorowankę.


sobota, 5 grudnia 2009

Misiowe prace-część II

Kochani, będąc wciąż pod wielkim wrażeniem naszego pierwszego konkursu, przedstawiamy poniżej prace, które z przyczyn od nas niezależnych, napłynęły po regulaminowym terminie. Niemniej nie możemy nie zaprezentować ich szerszej publiczności. One też zasługują na swój debiut w Bajecznej Fabryce!:)
Oto one:


Praca wykonana przez Mikołaja [3 lata]




Miś z masy solnej

Autorem obydwu prac jest Maja [9 lat]



Piotruś [7 lat]


Bardzo dziękujemy za nadesłane prace, są PIĘKNE.
Mamy nadzieję, że będziecie z nami przy następnych konkursach, które z pewnością zorganizujemy;) A jutro nie zapomnijcie do nas zajrzeć. Będzie Bajka na Niedzielę:)
Zapraszamy!

czwartek, 3 grudnia 2009

Rozwiązanie konkursu z okazji Dnia Pluszowego Misia

Drodzy Czytelnicy Bajecznej Fabryki!

Dnia 19 listopada ogłosiłyśmy konkurs z okazji nadchodzącego Dnia Pluszowego Misia.
W konkursie mogły wziąć udział Dzieci Mniejsze, Troszkę Większe i te Całkiem Duże. Wszystkie szczegóły konkursu znajdziecie TUTAJ, a już dzisiaj zapraszamy Was na rzecz chyba najprzyjemniejszą!

Na początek pragniemy podziękować wszystkim za udział w naszym konkursie - przede wszystkim Dzieciom, Rodzicom oraz Autorom blogów, którzy licznie się do zabawy przyłączyli. Dostałyśmy dużo pięknych misiowych prac! Wszystkie Misie są śliczne, uśmiechnięte, kolorowe!

Tak jak obiecałyśmy, drogą losowania wyłoniłyśmy dwóch szczęśliwców-zwycięzców - jednego Małego i jednego Dużego. A zatem:


Za zgłoszenia dziękujemy
Więcej prac nie przyjmujemy
Wszystkie Misie doskonałe!
Czy to duże czy też małe

Malowane, rysowane
Ulepione, wyklejane
Każdy Miś jest kolorowy
Powoduje zawrót głowy

A na koniec losowanie!
My już wiemy kto dostanie
Puszystego, pluszowego
Przyjaciela najlepszego!

Ale na początek chciałybyśmy Wam coś pokazać - poniżej możecie obejrzeć wszystkie nadesłane prace konkursowe. Niech nacieszą one Wasze oczy tak samo, jak cieszą nasze!


***
Oto wesoła rodzinka misiów.
Rysunek wykonała Maja:


***

Miś Bandryś.
Rysunek wykonała Martusia:



***
Grześ wykonał plastelinowego Misia.
Prezentujemy przed Wami fragment fotoreportażu z przebiegu prac:





***
Lodka wykonała kilka misiowych prac.
Prezentujemy misiową galerię prac jej autorstwa:





***
Autorem portretu Kubusia Puchatka jest Gabryś:



***
Miś Kuleczka jest rysunkowym przyjacielem Oleńki:



***
Oto Miś Julki:



***
Ciasteczkowe misie Zosi:




oraz misiowe dzieła autorstwa Zosi - stado Felków:









***
Ciasteczkowe misie Rozalki:




oraz haftowany miś Rozalki



***
Panna Misia Małgosia oraz Pan Miś Wincenty - oba portrety wykonała Tosia:




***
Wesołą rodzinkę Misiów narysowała Julcia:



***
Miś Bombek.
Autorką rysunku jest Maja:



***
Ulubiony Miś oczami Mateuszka:



***
Ala i jej Miś Piotruś:



***
Super Miś - rysunek wykonał Konrad:



***
Agatka narysowała swoją misiową imienniczkę:



***
A oto przed Wami rysunek najmłodszej artystki. Zosi. Zosia ma dopiero 2 lata.
Przedstawiamy Wam misia o imieniu Zosia :)



***
Pan Supełek.
Autorką projektu oraz głównym wykonawcą jest Kamilka:



***
Antosia narysowała Misia Muffinka (Antosia uwielbia muffinki):



***
Miś na huśtawce - rysunek wykonała Paulinka:



***
Bardzo przeziębiony Kacperek wykonał kolorowego Misia:



***
Oto Miś Uszatek wykonany przez Angelikę:


***

Oleńka wykonała kolorowego Misia - Kubusia Puchatka:



****************
Zespół Bajkopisarek otrzymał w prezencie rysunek - Misia Przystojniaczka.
Bardzo dziękujemy Ani [Mamie Dawidka] Ania to duuuuuuuuuuże dziecko :)
Aniu! witamy Cię w gronie ilustratorów Bajecznej Fabryki :)
Oto przed Wami Aneczkowy Miś:




I oto nadszedł TEN moment - z wielką przyjemnością mamy zaszczyt ogłosić Zwycięzców!


Brelok "Misio-Krzysio" wędruje do AMARANTKI

Miś z najsłynniejszej w Polsce Fabryki Misiów wędruje do KACPERKA


A tak wyglądało losowanie :)

Fotograficzna dokumentacja losowania w konkursie dla DUŻYCH dzieci:






Fotograficzna dokumentacja losowania w konkursie dla MAŁYCH dzieci:




Losowanie odbyło się w obecności Notariusza, w zaprzyjaźnionej Kancelarii Notarialnej.


Serdecznie Wam gratulujemy i jeszcze raz dziękujemy Wszystkim za udział w naszym konkursie i już dzisiaj zapraszamy na następne, bo to na pewno nie koniec!
Szczęśliwców prosimy o kontakt oraz podanie adresów :)

Zespół Bajecznej Fabryki