niedziela, 11 lipca 2010

Jak śliwka w kompot!

Na dworze jest pięknie, wspaniale, upalnie, słonecznie! Dlatego dziś bez zbędnego pisania zapraszamy Was na kolejną, niedzielną bajkę :)
Mamy nadzieję, że tak jak my lubcie piegi na buzi, opalone ręce i nogi i spędzacie jak najwięcej wolnego czasu na świeżym powietrzu.
A możecie macie ochotę opowiedzieć nam o swoich ulubionych letnich zabawach?
:)
Życzymy Wam udanej niedzieli!

Jak śliwka w kompot

Do kompotu śliwka wpadła
Zapomniała ubrać kaftan,
A że pływać nie wie jak?
Dużo krzyczy teraz tak:

Ja chcę koło ratunkowe!
Bo za chwilę tu utonę
Albo ponton dajcie mi
Nie zamierzam tak tu tkwić

Lepiej wszyscy się pospieszcie
Ile czekać jeszcze mam?
Cała sina przecież jestem
To nie może dłużej trwać

Przyglądają jej się wiśnie
Które aż czerwienią się,
Mówią krótko między sobą:
 Wpaść jak śliwka w kompot,
wcale nie jest za wesoło!
 

5 komentarzy:

  1. Dziewczyny! nasz Franek jest Waszym fanem :)czytam mu namietnie wszystkie Wasze baje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to miło czytać jest takie blogi jak ten:) Przypomina mi się dzieciństwo, jak mama czytała mi i siostrze przeróżne bajki, wiersze, rymowanki:) Piękne czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tu przyjemnie. Jak bajecznie :DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaaaaaaakie zdjęcie!
    Co takiego jest w czerwieni, że tak ją kocham?
    I ja też lubię tutaj zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszymy! :)
    I obiecujemy pisać więcej :D

    OdpowiedzUsuń