wtorek, 7 grudnia 2010

NOC MAGICZNYCH LAMPIONÓW

Kiedy my Bajkopisarki byłyśmy w Waszym wieku Drodzy Czytelnicy, nie było tak wielu zabawek w sklepach, a komputerze mogłyśmy jedynie pomarzyć.
Nie było kolorowych telewizorów i każdą wolną chwilę spędzałyśmy na dworze bawiąc się z naszymi rówieśnikami.
Bawiłyśmy się w podchody (na strzałki lub nie), grałyśmy w klasy, trójkąty, skakałyśmy w gumę, budowałyśmy pociąg z poduszek, robiłyśmy ludziki z kasztanów i żołędzi i nigdy się nie nudziłyśmy.
A gdy przychodziły Święta, z radością kleiłyśmy papierowe łańcuchy, robiłyśmy ozdoby z suszonych plasterków pomarańczy i jabłek oraz zawieszałyśmy na choince cukierki w kolorowych pazłutkach. Oczywiście wszystko przy pomocy osób dorosłych.
Nawet teraz, gdy jesteśmy starsze uwielbiamy piękne, ręcznie wykonane ozdoby i zabawki. A te świąteczne zawsze pięknie pachną i cieszą nasze oczy.
Również odwiedzamy wiele ciekawych blogów, a najbardziej lubimy te, które piszą o Najmłodszych. I całkiem niedawno dowiedziałyśmy się, że Delie i Ewa (nasze blogowe koleżanki) wraz ze swoimi Chłopcami i Dziewczynkami organizują wspaniałą zabawę.
Jest to zabawa w robienie pachnących Świętami lampionów.
Lampionów pachnących mandarynkami, cytrynami, grejpfrutami i pomarańczami.
Może przyłączycie się i Wy? My bardzo lubimy takie zabawy i na pewno każda z nas przyłączy się do propozycji Dziewczyn.

Takie lampiony to nic trudnego! Oczywiście musicie poprosić o pomoc kogoś Dorosłego.

A można je zrobić na dwa sposoby:

Peggykombinera radzi - "Wykonanie takiego naturalnego świecznika zajmuje dosłownie chwilę. Skutkiem ubocznym jest filiżanka pysznego soku pomarańczowego. Dużą pomarańczę należy przekroić na pół, wycisnąć sok, a następnie wyskrobać błonki, które zostaną w pomarańczowej "łupce." Połówki skórek po owocach należy umieścić na głębokich talerzach, do każdej włożyć świeczkę - podgrzewacz. Na brzegu talerza, między "łupkami" pomarańczy można ułożyć kilka suszonych krążków pomarańczy. Efekt jest bajeczny"


Delie radzi - "Mandarynki nie są uszkodzone tzn. jak się dojdzie do wprawy, to można je wyciągnąć prawie w całości - bez górnej części:) Trzeba odkroić górną część mandarynki (im wyżej tym lepiej). Łyżeczką, najlepiej taką, która ma dość ostre brzegi, przejechać między skórką a miąższem i powoli wyciągnąć środek. Najlepsze są takie mandarynki, z których łatwo odchodzi skórka, takie jakby nadmuchane:) Powodzenia!:) PS Najlepiej zrobić tuż przed "podaniem" na stół. Potem wyglądają mniej atrakcyjne i się kurczą:)"

Proste prawda?

My się przyłączymy, a Wy?

U Delie tutaj i tutaj, u Ewy tutaj a u Peggykombinery tutaj możecie zobaczyć, jak bajeczne i kuszące są te lampiony!

Gorąco Was zapraszamy!

Bajeczne Siostry


Zdjęcie udostępniła nam założycielka Bajecznej Fabryki Peggykombinera


Z radością informujemy, że wszystkie misie (Teofil, Funiek i Kasia) znalazły swój domek. 
DZIĘKUJEMY

Przypominamy o trwającym Cyklicznym Konkursie Bajkopisarskim i zapraszamy do wzięcia w nim udziału.
szczegóły znajdziecie TUTAJ

6 komentarzy:

  1. Bejczne Siostry, Wasza instrukcja jest doskonała. A lampion uroczy ;) Dziękujemy!

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie już też jest: http://ellemo-magdalena.blogspot.com/2010/12/noc-mandarynkowych-lampionow.html

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko prawda, ja do tej pory uwielbiam robic ręcznie ozdoby. nie tylko na święta. mandarynkowo cytrusowe lampiony bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas póki co pomarańcz rządzi w kuchni, więc mandarynkowe lampiony jak najbardziej są dopuszczalne ;)
    Dzięki za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  5. u kogo zamieszkały misie?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A pewnie niedługo napiszemy o tym :)
    Ewo cieszę się, że post się podoba :)

    OdpowiedzUsuń