środa, 18 maja 2011

Mrówka Mimi i dżem


Dawno, dawno temu w pięknym domku położonym niedaleko lasu żyła sobie niezauważalnie rodzinka małych robaczków, a dokładniej mrówek. Oczywiście nie chodziły one swobodnie po chatce, ale mieszkały w pięknej ceramicznej doniczce z wysianą trawką, która uroczo reprezentowała się w przejrzystym czystym oknie z błękitnymi zasłonkami. Rodzina mrówek składała się z matki Tosi, ojca Teofila i piątki starszych już dzieci o imionach Berta, Emi, Teo, Matt, Hubert. Matt był najbardziej wyrośniętą mrówką z rodzeństwa i zawsze wszystko robił szybciej od leniwego Teo. Mrówkom żyło się przepięknie w tym wspaniałym świecie do czasu gdy na świat przyszło nowe potomstwo. Urodziły się Ela i Mimi. Miały bardzo roztargnione charaktery, wszystkiego musiały dotknąć lub spróbować. Wtedy zaczęły się nie małe kłopoty! Mimi zaczęła wyruszać w bardzo długie wędrówki po domu, co było wielkim niebezpieczeństwem dla mrówczej rodziny. Ale młoda mrówka musiała poznać smak wolności i przygody... Pewnego razu wdrapała się na stolik, wtedy gdy Pani domu jadła swoje pierwsze śniadanie. Mała Mimi obeszła dookoła cały drewniany stolik i najbardziej ze wszystkich dobrych rzeczy, które się tam znajdowały wybrała dżem. Szybciutko podreptała pod miseczkę ze słodką pysznością i chciała swoim małym językiem spróbować truskawkowej konfitury. Szybko jednak zorientowała się, iż jej chude nóżki zatopiły się w słodkiej masie. Mała mrówka nawoływała z całych sił swoje rodzeństwo oraz rodziców. Mimi próbowała się wydostać z lepkiej miseczki, ale na próżno... było zbyt klejąco. Nie miała już sił krzyczeć ani też ruszać nóżkami. Jej świat otoczyła ciemna przestrzeń, gdy wtem coś się zmieniło! Otworzyła oczy i ujrzała, że cała jej rodzina bez wyjątku próbują ją wyciągnąć ze słodkiej masy. Jest ciężko, nawet bardzo, ale nikt się nie poddaje i po kilku minutach Mimi jest wolna. Cała rodzina odetchnęła z ulgą. Robaczki szybciutko podreptały do swej doniczki i odtąd żadna mała mrówka nie mogła się nigdzie dalej oddalać niż od domu...


Autorką bajki i ilustracji jest szesnastoletnia Patrycja Włódarczak, córka Małgosi

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo dla Patrycji...to Ona pisała :-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny i chłopaki zapraszam do udziału w Cukierni :-)

    http://smakialzacji.blogspot.com/2011/05/zaproszenie-do-cukierni-1.html

    OdpowiedzUsuń