wtorek, 19 lipca 2011

Dzień Czerwonego Kapturka



Dzisiaj obchodzony jest Dzień Czerwonego Kapturka. Pewnie większość z Was zna już historię, która przydarzyła się małej dziewczynce zwanej Czerwonym Kapturkiem. A jeśli nie, to koniecznie poproście rodziców, aby Wam ją przeczytali.
Twórcą tej przepięknej bajki jest Charles Perrault, ale tą najbardziej znaną wersję opowieści napisali bracia Grimm. Natomiast w Bajecznej Fabryce zapraszamy dzisiaj do przeczytania bajki o małej Kasi, która też poznała historię Czerwonego Kapturka.
Kasia bardzo lubi kiedy rodzice czytają jej bajki na dobranoc. Poprzedniego dnia tatuś przeczytał jej bajkę o Czerwonym Kapturku i przed zaśnięciem jeszcze chwilę o tej historii sobie porozmawiali. Kasia zastanawiała się, czy gdyby Kapturek posłuchał mamy i szedł prosto do babci i nie rozmawiał z nieznajomymi, to wtedy wilk nie trafiłby do babci i nic złego by im się nie przytrafiło. Tatuś tłumaczył, że pewnie tak, bo cała historia zdarzyła się dlatego, że dziewczynka była nieposłuszna, ale na koniec razem zgodnie stwierdzili, że na całe szczęście wszystko się dobrze skończyło.
Następnego dnia rano wybierali się do supermarketu na cotygodniowe wielkie zakupy. Tego dnia mocno świeciło słońce, więc Kasia miała włożyć coś na głowę. Zdecydowała się na czerwony kapelusik i powiedziała do taty:
- Dzisiaj ja będę Czerwonym Kapturkiem.
- Mam tylko nadzieję, że bardziej posłusznym  - dodał tata z uśmiechem.
Kiedy dotarli do supermarketu, wzięli duży wózek i wyruszyli między regałami z długą listą zakupów przyszykowaną przez mamę. Mama czytała nazwy produktów z listy, a tata z Kasią zdejmowali je z półek i wkładali do wózka. Kasia jednak szybko się znudziła zakupami i co chwilę gdzieś przystawała i oglądała sobie różne rzeczy. Mama z tatą prosili, żeby była uważna i trzymała się cały czas w pobliżu, bo w dużym sklepie można się zgubić. Jednak moment nieuwagi wystarczył i Kasia zgubiła się gdzieś wśród wielu półek. Zaczęła płakać, ale na szczęście podszedł do niej pan ochroniarz i zapytał o co chodzi.
- Zgubiłam się i chcę do mamy i taty -  zaszlochała Kasia.
Pan Ochroniarz zaprowadził Kasię do  miejsca, z którego nadawano komunikaty i jakaś miła pani nadała przez głośniki:
- Dziewczynka w czerwonym kapelusiku czeka na swoich rodziców w punkcie obsługi.
Kilka chwil później przybiegli zdenerwowani rodzice, którzy szukali Kasi po całym sklepie.
Kasia bardzo się ucieszyła i przytuliła mocno do rodziców.
- Przepraszam  - powiedziała. Zachowałam się jak Czerwony Kapturek z bajki.  Nie posłuchałam Was i się zgubiłam.
- Już wszystko dobrze – powiedział tata. Dobrze, że miałaś ten czerwony kapelusik na głowie. Gdy usłyszeliśmy komunikat od razu wiedzieliśmy, że to o Ciebie chodzi.
- I na szczęście wszystko się dobrze skończyło – dodała Kasia.



Rys. Olek /7 lat/

6 komentarzy:

  1. Jaka ładna Kasia w czerwonym kapeluszu :)
    Przeczytam tą bajkę dziewczynkom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sympatyczny Dzień i równie sympatyczna bajka:) Jestem pod wrażeniem skąd Ty Bajeczna Fabryko czerpiesz tyle inspiracji, pięknych opowiadań i wierszy:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Oj tak! Bardzo sympatyczny dzień:)

      Dziękujemy za ciepłe słowa.

      ...a inspiracje rodzą się z obserwacji życia:)

      Usuń
  3. Super historia ! i jakie miłe święto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. To Prawda:)

      pozdrawiamy ciocię Grażynkę:)

      Usuń