sobota, 1 października 2011

Karolek i księżyc


Czy patrząc na Księżyc zastanawialiście się kiedykolwiek co się na nim znajduje?
I dlaczego Księżyc raz jest okrągły jak piłka, a innym razem wygląda jak pyszny rogalik? Dzisiaj wierszyk o Karolku, którego też zastanawiało co się z Księżycem dzieje. 

Czy ktoś mieszka na Księżycu? - zastanawiał się Karolek.
Może kiedyś tam polecę, kiedy ukończę przedszkole.

Znikanie Księżyca bardzo go zastanawiało.
Czemu raz jest cały, a potem jest go mało?

Może ktoś Księżyc zjada? Pytał tatę zatroskany.
Lecz tata odpowiedział, że Księżyc nie jest zjadany.

Co w takim razie to tajemnicze znikanie może znaczyć?
Usiadł tata w fotelu i zaczął mu tłumaczyć.

Że wszystko zależy od położenia Ziemi, Słońca i Księżyca,
że są to tak zwane fazy Księżyca, a nie żadna tajemnica.

Karolek słuchał uważnie i główką potakiwał.
Więc to taką tajemnicę Księżyc przed nim skrywał.

I Wy drogie dzieci, gdy na Księżyc spojrzycie
to jak go ubywa, a potem przybywa, też pewnie zobaczycie.

Karolek tacie uwierzył, lecz dalej ma nadzieję,
że kiedyś sam zbada co się z Księżycem naprawdę dzieje.

I w kosmos daleki poleci i sam to wszystko zobaczy.
A póki co siedzi w oknie i na Księżyc patrzy.

I rozmyśla sobie o tej dalekiej podróży.
Na pewno tam polecę – jak tylko będę duży! 


2 komentarze: