wtorek, 13 grudnia 2011

Dzień Księgarza

Lubicie czytać książki? Mamy nadzieję, że tak. Dzisiaj swoje święto obchodzą księgarze, czyli osoby, które zajmują się sprzedażą książek. Zapraszamy do lektury opowiadania o Panu Karolu - dla którego księgarnia to nie tylko praca, ale zdecydowanie coś więcej...

Pan Karol był księgarzem z pokolenia na pokolenie. Jego pradziadek był księgarzem, dziadek prowadził księgarnię i jego ojciec również zajmował się księgarstwem. Pan Karol nie wyobrażał sobie, żeby mógł zajmować się czymś innym w życiu niż sprzedażą książek. Zresztą dla niego to nie była wyłącznie praca. Jego całe życie to były książki, również w domu miał ich ogromne ilości. Chociaż w domu to właściwie bywał rzadko, bo wolał przesiadywać w swojej małej, przytulnej księgarni.
Jednak od pewnego czasu w księgarni pojawiało się coraz mniej klientów i pan Karol bardzo poważnie zastanawiał się nad jej zamknięciem. Pan Karol martwił się, że jego księgarnia jest po prostu stara i klienci wolą robić zakupy w dużych i nowoczesnych księgarniach w centrach handlowych. Właśnie wtedy zdarzyła się niespodziewana rzecz. Pan Karol nie wiedział, że jego księgarnię zamieszkują skrzaty. Niezwykłe stworzenia, które od wieków opiekują się książkami. Normalnie nie ujawniają swojej obecności, ale gdy wyczują, że coś złego dzieje się w księgarni to ruszają z pomocą. Tak było i tym razem. Skrzaty postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc panu Karolowi.
Zastanawiały się co zrobić, żeby ludzie chętniej przychodzili do księgarni pana Karola. Zwołały zebranie i uradziły, że napiszą do Pana Karola list ze wskazówkami co ma zrobić, żeby uratować księgarnię.
Rano gdy Pan Karol wszedł do księgarni, na półce przy kasie zastał taki oto list:



„Żeby uratować naszą księgarnię proponujemy:
1.       Posprzątać wszystkie pomieszczenia i odkurzyć książki.
2.       Urządzić kącik dla czytelników z wygodą kanapą, na której będą mogli usiąść i przejrzeć książkę.
3.       W każdy piątek zorganizować spotkania z dziećmi i czytać im bajki.
My zajmiemy się punktem 1, a resztą musisz się Karolu zająć sam.
Z poważaniem,
S….”
Pan Karol nie wiedział co ma o tym wszystkim sądzić i kim są tajemniczy „S…”. Ale gdy się zastanowił to stwierdził, że są to ciekawe pomysły. Zorganizował kanapę i kącik czytelniczy dla dzieci oraz wywiesił na drzwiach plakat z zaproszeniem na piątkowe spotkanie. Wydrukował też kilka mniejszych plakatów i miał zamiar rozwiesić je na słupach, kiedy będzie wracał do domu. Gdy następnego dnia wszedł do księgarni długo przecierał oczy ze zdziwienia. Wszystko lśniło, a książki zostały odkurzone i równo poustawiane na półkach. Zastał też mały liścik z krótką treścią „Powodzenia”.
I wiecie co się stało? Księgarnia na nowo zaczęła tętnić życiem. Pan Karol odzyskał radość sprzedawania książek, a nawet świetnie odnalazł się w roli czytającego bajki dzieciom. A skrzaty? Skrzaty mogły nadal z ukrycia podglądać co się dzieje w księgarni, ale nie wtrącały się do pracy Pana Karola. Mogły znowu nie zajmować się księgarnią, bo wszystko było w należytym porządku, ale jak zwykle były w gotowości do kolejnego zadania.

2 komentarze:

  1. a u nas w domu były wieeeeelkie porządki i dużo książek będzie rozdanych po znajomych :) niech wędrują z rąk do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, a ja nawet mam swojego ulubionego Pana Księgarza z pewnej księgarni, gdzie chodzę oglądać książki kucharskie :D

    OdpowiedzUsuń