wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołaj, czyli piernik z lukrem-zróbmy to razem!

Jest taki dzień, w którym wszystkie dzieci piszą listy. Tradycyjne. Na papierze ozdobionym w najpiękniejsze rysunki. A w tym liście marzenia: piesek w cztery łatki, kolejka na szynach, lalka z brązowymi warkoczami, drewniane klocki...Choć zmieniają się czasy, zmieniają się marzenia, On jest taki sam: serdeczny starszy pan, z czerwoną czapką, białą brodą i z duuuużym workiem na plecach, po prostu Mikołaj. Trudno uwierzyć, ale dzisiejsi mikołajowie są pomocnikami tego pierwszego Mikołaja-biskupa Miry (obecne terytorium Turcji). To właśnie On swoim życiem zaświadczył, że więcej radości jest w dawaniu niż braniu...

A potem jest taka noc, kiedy dzieci zamiast spać, wyczekują odwiedzin Mikołaja, by spotkać się z Nim osobiście, podziękować za wizytę i drobne podarki, które zawsze ze sobą niesie. A nade wszystko, by zapytać, jak On to robi, że o jednym czasie odwiedza wszystkie dzieci? ;)
Pewnie nielicznym udaje się dotrwać do tej wizyty, za to większość może zrobić coś dla Niego, by poczuł się serdecznie w naszym domu.





dwie małe rączki

dwie większe dłonie

osiem pierniczków stygnie na stole

cztery kolory

lukier oblały

mikołajowi twarz zmalowały





...takie piernikowe mikołaje są dowodem na to, że Mikołaj może przyjść do każdego, wystarczy tylko zakasać rękawy:)
Przepis na mikołajkowe smakołyki pochodzi z książki Beaty Lipov "Dzieciaki szykują Święta".





A co mikołaj zostawił pod Waszą poduszką?

6 komentarzy:

  1. my zrobiłyśmy pierniczki 1 grudnia, nasze pierwsze w życiu pierniki o dziwo wyszły pyszne ;-) tym razem próbowałyśmy ozdobić je tylko wzorkami. Marzą mi się takie lukrowane na biało jak te gwiazdki powyżej, głowy mikołajowe są bombowe !!!!
    Pierniki Poli: http://oliwka11.blogspot.com/p/maeduze-prace.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo żałuję, ale u mnie w tym roku ze względu na przeprowadzkę, nie było ani czasu ani możliwości przygotowania świątecznych pierników.
    Zazdroszczę Wam troszkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale przecież jeszcze zdążycie przygotować pierniki! Wystarczy przepis na takie, które można jeść od razu po przygotowaniu, bez ich puszkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakos w tym roku nie ma czasu na pierniczki..a Mikołaj dla mnie nic nie przyniósł:((( ach byłam niegrzeczna..

    pozdarwiam
    perelka111
    www.zosia-perelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń