piątek, 11 maja 2012

Olek i lokomotywa


 rys. Krystian /8 lat/

W małym domku z czerwonej cegły, nieopodal stacji kolejowej mieszkała rodzina Olka. Chłopiec często chodził z tatą na stację żeby obserwować pociągi. Godzinami mógł wsłuchiwać się w zapowiedzi i obserwować pracę kolejarzy. Marzył, że gdy dorośnie zostanie maszynistą pociągu. Gdy Olek był nieco starszy wychodził na polankę znajdującą blisko stacji kolejowej. Widział stamtąd zarówno dom jak i pociągi wjeżdżające na stację. Siadał na kocyku, obserwował i nasłuchiwał dźwięków wydawanych przez pociągi toczące się po szynach. Raz po raz mógł usłyszeć kojące i jedyne w swoim rodzaju: tutu-tutu tutu-tutu.

rys. Tobiasz z Przedszkola Publicznego w Rogowie /6 lat/

Najbardziej jednak lubił przypatrywać się lokomotywom, które stały na bocznych torach. Szczególnie podobała mu się jedna lokomotywa, bardzo stara, parowa, pomalowana na jasno zielony kolor. Miała takie stare, duże reflektory z przodu, które wyglądały dokładnie jak oczy. Ona jako jedyna stała i nigdy nie jeździła. Była niczym strażnik przepuszczający kolejne pociągi, decydujący który z nich może wjechać, a który musi poczekać.
rys. Felicjan z Przedszkola Publicznego w Rogowie /6 lat/

Pewnego dnia, gdy tak siedział na swoim ulubionym miejscu na polance zdawało mu się, że widział jak „strażnik” gwizdnął do nadjeżdżającego pociągu. Olek pomyślał, że na pewno mu się zdawało: Tyle tu pociągów i każdy gwiżdże, stuka, wszystkie dźwięki już mi się pewnie pomieszały. Jednak gdy kolejny pociąg przejeżdżał obok „strażnika”, ten zagwizdał i pociąg się zatrzymał na chwilę. Chłopiec był zdumiony. Wyglądało to jakby lokomotywy rozmawiały ze sobą. Eeee, nie możliwe – pomyślał. Pewnie tylko mi się zdawało. Postanowił jednak obserwować zieloną lokomotywę dalej.

rys. Kuba /6 lat/

- Widzę, że nie spuszczasz ze mnie wzroku – Olek usłyszał jakiś głos. Rozejrzał się dookoła, ale na stacji nie było nikogo poza nim i starą lokomotywą.
- To Ty umiesz mówić? – chłopiec zapytał lokomotywę, choć wydawało mu się to niedorzeczne.
- A Ty nie umiesz?
- Ale... ja... - zająknął się Oluś.
- Oj, żartowałam tylko – zaśmiała się lokomotywa. Ale wiesz co? Powiem Ci w sekrecie, że pierwszy raz rozmawiam z człowiekiem.

rys. Olek /8 lat/

  - Naprawdę? To czuję się bardzo wyróżniony – odpowiedział Olek. Nie wiedziałem, że lokomotywy potrafią w ogóle mówić.
- Bo w sumie nie potrafią. Co prawda rozumiemy wasz język i to co do nas mówicie, ale nigdy się nie odzywamy – odpowiedziała lokomotywa.

rys. Julia z Przedszkola Publicznego w Rogowie /6 lat/

- To dlaczego się do mnie odezwałaś? – spytał Olek.
- A bo tak się długo we mnie wpatrywałeś, że w końcu nie wytrzymałam. Poza tym nudzi mi się tutaj na bocznym torze. Kiedyś dużo podróżowałam, a teraz stoję i stoję i jedyne co robię to witam i żegnam inne lokomotywy. Nuda...

rys. Kuba /6 lat/

- A ja myślałem, że jesteś strażnikiem... - posmutniał chłopiec.
- Strażnikiem? A kto to taki? - zapytała lokomotywa.
- Strażnik to taki ktoś, kto pilnuje, strzeże. Myślałem, że to od Ciebie zależy, czy pociąg może wjechać na stację...
- Nigdy się nad tym nie zastanawiałam... Po prostu minęło już tyle czasu...
- To co Ty mówisz tym wszystkim pociągom? Po prostu je witasz i żegnasz? - zapytał zdziwiony Olek.
- Pytam ich o to gdzie jadą, jakim są pociągiem...
- Jakim pociągiem? - przerwał szybko wypowiedź.
- Towarowym, osobowym, pospiesznym czy może ekspresowym.
- O jejku to jest ich aż tyle?

 rys. Wiktoria /9 lat/

- Hehe, jest nas jeszcze więcej - uśmiechnęła się lokomotywa.
- A po co Tobie te informacje? – spytał Olek.
- Dzięki tym informacjom, kieruję pociągi na odpowiedni tor.
- Czyli jesteś strażnikiem! Bez Ciebie pociągi by nie wiedziały co mają zrobić, gdzie pojechać i ludzie byli by na złych peronach?!
- Masz rację... a ja myślałam, że jestem bezużyteczna. Dziękuję Ci bardzo! - ucieszyła się lokomotywa.
- Ja nic nie zrobiłem, musisz po prostu bardziej wierzyć w siebie - uśmiechnął się Oluś.
- Masz rację. Będziesz do nas jeszcze zaglądał? - zapytała zaciekawiona Strażniczka.
- Oczywiście, tylko obiecaj, że nie będziesz się czuła staro i niepotrzebnie.
- Obiecuję!!!

rys. Mikołaj /8 lat/

Od tej pory Strażniczka wyglądała młodziej, a gwizdy były jeszcze głośniejsze. Pewnego dnia gdy zobaczyła zbliżającego się Olka zagwizdała cicho, a stojące w pobliżu pociągi chórem jej odpowiedziały. Był to znak, że jej młody kolega jest jednym z nich. Od tej pory Olek wiedział już na pewno co będzie robił w przyszłości... A Ty wiesz kim będziesz jak dorośniesz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz