wtorek, 24 lipca 2012

o skrzacie Wacusiu

 
Wakacje to czas podróży-tych za róg naszego domu i tych za wielkie wody.
Czas przygód i zabaw, które w każdym miejscu, gdzie tylko będziemy, na pewno będą nam towarzyszyły.
Czas leniuchowania, odpoczynku od nauki i szkolnego lub przedszkolnego koleżeństwa. Jednym słowem, wakacje, to czas dla nas...
Skrzat Wacuś, o którym możecie przeczytać poniżej, odbył właśnie taką wielką podróż. I wcale nie była to podróż w dalekie kraje, wręcz przeciwnie, a jednak z pewnego powodu była dla niego wielką i ważną podróżą. 

Bajka o skrzacie Wacusiu

w starym lesie za bagnami
za wiatrakiem i polami
za zielonym domkiem z kart
mieszkał sobie mały skrzat
domkiem jego paproć była
za sąsiadów dęby miał
już nie licząc dwóch maślaków
kępy mchów zielonych traw
skrzat na imię Wacuś miał
i był dzielnym podróżnikiem
co dzień w inną stronę gnał
co dzień w inną stronę szedł...
raz w słoneczny, piękny dzień
poszedł skrzacik tam gdzie cień
roztaczały wielkie drzewa
nagle słyszy, że ktoś śpiewa
pięknym głosem pieśń o słonku
głos ten niesie chyba z domku
Wacuś ciekaw, kto tak śpiewa?
że ptaszętom głos odbiera
do drzwi puka, czeka chwilę
myśli krążą, jak motyle
kto otworzy, może czart?
i mnie porwie hen hen w dal
tajemniczy Ktoś otwiera
serce Wacka wtem zamiera
patrzy, buzia uśmiechnięta
a tam drugi skrzat wyziera
ucieszyły się skrzaciki, bo myślały
że są same jedne w lesie całym
a tu niespodzianka wyszła taka
że każdy ma skrzaciego brata
od tej pory często się widują
razem śpiewają, obiady gotują
razem też chodzą na leśne wyprawy
i wymyślają fajne zabawy
przyjaźń Wacusia i Wicusia
bo tak miał ten drugi na imię
z dalekich, ciekawych podróży
już w całym lesie słynie
oba skrzaciki chętnie podróżują
a co zobaczą to opisują
i bardzo by się dowiedzieć chciały
czy w lesie mieszka inny skrzat mały?



rys. Olek /8 lat/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz