wtorek, 20 marca 2012

na wiosny spotkanie




Idzie wiosna słowik śpiewa

wieść nad miastem ta pobrzmiewa

tak, to wiosna my też wiemy

z wierzby bazie zakrzyknęły

z gawry wyszedł niedźwiedź stary

i ja poczułem pewne zmiany

by nie przespać z Nią spotkania

wstałem wcześniej tego rana

a na łące gwarno wielce

oto wzeszły już zawilce

z nimi wiosnę witać chciały

i pierwiosnki, tulipany

choć przed szereg się wepchały

przebiniegi całe białe

nikt nie robił z tego wrzawy

bo dla wiosny wszystkie wstały

tylko człowiek nie usłyszał

że do miasta wiosna przyszła

choć słowiki mu śpiewały

Idzie wiosna! Wiosnę mamy!



Czy zastanawialiście się czym pachnie wiosna?
Tradycyjnie o wypowiedź Bajeczne Siostry poprosiły młodych Poczytników, oto efekty:

Olek (7 l.):
"Wiosna pachnie kwiatami, drzewami i zieloną trawą."

Majka (25 miesięcy):
"o tak josna"

Julka (7 l.):
"wiosna pachnie kwiatami , przyrodą , wiatrem :)))"
Zuzia (2 l.) przytaknęła swojej starszej siostrze:
"nio"

/rys. Julka - 7 l./

Pola (3,5 l.):
"Wiosna pachnie kwiatami."

Piotrek (6,5 l.):
"Pachnie kwiatami, ładnymi kolorami, piękną trawką."

Pola:
[Mama] "Pola, wiesz, jak pachnie wiosna?"
[Pola] "tak! Leci taki komin i pachnie szłodyczami."


-Bajeczna Fabryka Wita Wiosnę!
Przyłączcie się do zabawy i napiszcie za co ją lubicie? Może powstanie wspólna laurka na cześć wiosny?

piątek, 16 marca 2012

Marzec

Tata Rok siedział w swoim bujanym fotelu i oglądał album z pięknymi fotografiami przyrody. Najbardziej podobały mu się te przedstawiające wiosenną zieleń i słoneczny, letni błękit, ale i zimowe obrazki również były piękne. Nagle do pokoju wpadł synek Marzec, z wielkimi wypiekami na twarzy.
- Tato, oni się ciągle ze mnie naśmiewają, że jestem jakimś garnkiem – skarżył się.
- Jak to garnkiem? – tata Rok z trudem powstrzymywał śmiech.
Trzeba przyznać, że dwunastu synów bardzo urozmaicało jego życie swoimi niesamowitymi pomysłami.
- Bo oni mówią, że w Marcu jak w garncu! A co to? Czy ja przypominam jakiś garnek? – Marzec usiadł naburmuszony na kolanach taty.
- Aaaaa, więc to o to chodzi – tata przytulił synka i pogłaskał po bujnej czuprynie. Postaram Ci się to wyjaśnić.
Usadził malucha na kolanach i powiedział:
- Synku, wszystko zaczęło się dawno temu, kiedy to Twój pra-pra-pra-pra-pradziadek i jego rodzeństwo nudzili się pewnego razu. Zaczęli grać w wymyśloną przez siebie zabawę, polegającą na wymyślaniu zdań na temat swojego rodzeństwa. Jak wiesz jest Was zawsze dwanaścioro, więc zabawy było co niemiara. Tak się spodobała ta gra, że od tej pory gramy w nią z pokolenia na pokolenie. Pamiętasz Wujka Grudnia? O nim mówiliśmy: Jeśli w grudniu często dmucha, to w marcu i kwietniu plucha.
- Ale to jak to tak? O każdym z nas jest takie coś? – zapytał zatroskany Marzec.
- Tak, zgadza się. Te zdania, to przysłowia i bardzo często się sprawdzają. Jak wiesz, niedawno swój czas miał Twój brat Luty. Jedno z takich przysłów mówi, że: Gdy w lutym mróz mocno trzyma, będzie krótka zima. Jak widzisz, w tym roku w lutym było dość mroźno, więc możliwe, iż zima będzie krótka i Twoja kuzynka Wiosna niedługo nas odwiedzi. – odpowiedział Tata Rok.
- A czy to znaczy, że ja tez mogę poznać te przy…. Przy-coś-tam? I też będę mógł je mówić? – zapytał synek.
- Ależ oczywiście, że możesz. Jednak jest ich tak dużo, że nie spamiętasz ich wszystkich. Zawrzyjmy układ i od teraz, będę Ci codziennie jedno przed snem opowiadał. Co Ty na to?
Tego wieczoru Tata Rok wytłumaczył o co chodzi w przysłowiu “W marcu jak w garncu”. Kiedy tylko zaczął opowiadanie wszyscy synowie zeszli się do sypialni, bo też bardzo chcieli posłuchać.
- To, że w marcu jest jak w garncu – zaczął Tata – nie oznacza wcale, że Wasz brat Marzec jest podobny do garnka. Oznacza to, że w miesiącu, w którym on króluje, można się spodziewać różnej pogody. Może być i słońce i deszcz i śnieg. To tak jakby gospodyni gotowała zupę i wrzucała do niej różne składniki. Marzec to miesiąc, w którym spotykają się ze sobą dwie pory roku: Zima i Wiosna i dlatego może być bardzo różnie z pogodą. Rozumiecie?
- No teraz to wszystko jasne! – zadowolony zakrzyknął Marzec. Bardzo ciekawe są te przysłowia.
- Tak jak mówiłem powstawały przez wiele pokoleń i dlatego czasem mogą być trudne do zrozumienia – powiedział Tata Rok – ale ja z przyjemnością będę Wam o nich opowiadał.
- Super! – zakrzyknęli jednogłośnie wszyscy bracia.
- No to cieszę się, że się Wam podoba, ale teraz już wszyscy do łóżek, bo jest już bardzo późno – powiedział Tata.
I tak oto od tej pory, wieczór w wieczór Tata Rok opowiadał historię przysłów. Skończyło się wyśmiewanie, bo każdy już wiedział co znaczy „Jego zdanie”. Od tej pory i jego dzieci zaczęły wymyślać kolejne przysłowia i wzbogacać już i tak dość opasły tom rodzinnych przysłów. Jedne z ciekawszych, które poznały dzieci to:



Kiedy luty schodzi, człek po wodzie chodzi.

Gdyby w kwietniu nie padało, to owoców będzie mało.

Gdy kukułka kuka w maju, spodziewaj się urodzaju.

Kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze.


A Wy jakie znacie jeszcze przysłowia z miesiącami? Czy wiecie co one znaczą?

Rys. Olek /7 lat/

piątek, 9 marca 2012

Przebiśnieg


W Bajecznej Fabryce coraz więcej wiosennego słońca. Choć jeszcze jest trochę mrozu to my czujemy, że zima już nie powróci. A jak u Was? Szukaliście już śladów wiosny? 
Idą razem szukać znaków czy już nadchodzi wiosna.
Tu i ówdzie śnieg jeszcze leży i dobrze to nie wygląda.
Patrzy Hania, a tu spod śniegu mały kwiatek spogląda.
W koło gołe drzew gałęzie na wietrze się kołyszą
Od czasu do czasu jakiegoś ptaszka nad sobą usłyszą.
Co krok brzydką kałużę w podskokach omija Hania
Lecz mimo pogody dobry humor trzyma ją od rana.
Przez następną kałużę wykonuje Hania duży skok
Wnet ląduje obok małego kwiatuszka tuż o krok.
Tato co to za czary nam się dziś przytrafiają,
że małe śliczne kwiatuszki na nas spoglądają?
To są przebiśniegi i widok ich jest radosny
Bo one nam oznajmiają rychłe nadejście wiosny.
To ja zerwę bukiecik dla mamy - wymyśliła Hania.
Zaniosę go do domu i wiosnę też zobaczy mama.
Nie możemy tego zrobić – odpowiedział tata.
Bo by to była dla przyrody i dla ludzi duża strata.
Te malutkie kwiatki są piękne i śniegiem otoczone
Zrywać ich nie można, gdyż są one chronione.

Ale wcale nie musisz się martwić córeczko kochana
Mamy rozwiązanie i kwiatek dostanie też mama.
Po czym tata wyjął z torby aparat fotograficzny
i na zdjęciu dla mamy uwiecznił kwiatek śliczny. 
Olek /7 lat/

piątek, 2 marca 2012

WIOSNA

Wiosna!

Co się kryje pod tym słowem?

może coraz krótsze noce

może ptaki, co wracają

ciszę śpiewem przerywają

może słońcem dni kraszone

ciepłe kurtki w kąt rzucone

zieleń trawy liść na drzewie

pierwsze kwiaty wschodzą z ziemi

może niedźwiedź, który wstał

głodny w swoim życiu zmian?

Wiosna!

piękna pora- niewątpliwie

niesie radość i nadzieję

jedno słowo lżej na duchu

mając ją przy swoim boku



..A wiosna już jest z nami. Ta klimatyczna:)
bo do astronomicznej musimy jeszcze podreptać, jakieś kilkanaście dni nim ją oficjalnie przywitamy marzanną żegnając zimę.
Małych detektywów gorąco namawiamy do śledzenia zmian za oknem. Przyroda nie śpi, ona właśnie leniwie budzi się do życia.
Szkoda przegapić jej pierwsze zwiastuny.






Czekamy na Wasze komentarze