sobota, 11 maja 2013

Przygody Detektywa Szczurka - bajka poczytnika



Autorka dzisiejszej bajki ma 10 lat i niesamowitą wyobraźnię. 
Serdecznie zapraszamy Was na bajkę Kamilki! 

Detektyw Szczurek i zaginiony sernik Pani Luizy
Pewnego letniego dnia na wsi, a dokładniej w dziurze chatki, która znajdowała się na starym, cichym i dużym strychu. Myszki właśnie tam zbudowały osiedle i nazwały go "Osiedlem sera". Na osiedlu tym mieszkał Detektyw Szczurek. Mieszkał tam wraz ze swoim małym zwierzakiem Tropicielem, który był muszą. Jak co dnia Detektyw Szczurek poszedł wcześnie rano z Tropicielem do sklepu "Pyszny Serek", który prowadziła Luiza Szczurkowska. W pewnym momencie Detektyw zobaczył rudą kitkę właśnie uciekającą przez okno na dwór. Nie zdziwiło to Szczurka więc poszedł dalej. Gdy wszedł d sklepu usłyszał płacz dobiegający z zaplecza. Detektyw był bardzo zaskoczony i czym prędzej pognał na zaplecze. Tam zobaczył pannę Luizę, która siedziała na podłodze i, aż tonęła w łzach. 

rys. Emilka (lat 8,5)

Nasz Detektyw przestraszył się mocno, ponieważ nigdy nie widział pani Luizy w tak okropnym stanie. Pomógł jej wstać i zaczął ją uspokajać. Luiza opowiedziała mu całą historię o tym, że gdy przyszła do pracy około godziny szóstej zaczęła wypiekać swą nową specjalność - pyszny sernik. Gdy już skończyła wyjęła sernik i postawiła go na oknie, żeby wystygł. Sama poszła się napić herbaty z odrobiną owoców. Gdy skończyła herbatę poszła zdjąć z okna nowy wypiek i wtedy zobaczyła, że ciasto zniknęło! Płakała przez dwie godziny, aż zjawił się tam Detektyw Szczurek. Szczurek obiecał Luizie, że odnajdzie sprawcę! Detektyw popędził do sąsiadów i wszystkich po kolei przesłuchał,lecz niczego się nie dowiedział. Detektyw był tym bardzo zawiedziony i postanowił, że pójdzie z Tropicielem do kawiarni. 

rys. Olek (lat 9)

Gdy już dotarli na miejsce Szczurek przypomniał sobie o rudym ogonie i szybko pognał do okna, w którym widział rudy ogon. Przeskoczył przez okno i nie zbaczał ze śladu. Dotarł w końcu do drzewa i tam zobaczył Wiewiórkę kończącą sernik Luizy, następnie powiedział do Wiewiórki, że nie może kraść. Powinna przeprosić Luizę za to, że zjadła jej sernik. Następnie zaprowadziła Wiewiórkę do Luizy i Wiewiórka przeprosiła Luizę. Wszystko wróciło do normy, bo Luiza i jej wypieki mogły już być bezpieczne!

2 komentarze:

  1. Ojej, a ja właśnie sernik upiekłam! Muszę go teraz pilnować ;)
    Piękne rysunki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pilnuj, czy Wiewiórki nie ma w pobliżu:)

      Usuń