czwartek, 5 września 2013

Kosmiczna podróż - bajka poczytnika

rys. Zosia /9 lat/ 

Czy zastanawialiście się nad tym KTO mieszka ponad chmurami, tam gdzie w czasie dnia śpią wszystkie gwiazdy? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dzisiejszej bajce, którą napisała specjalnie dla Was Agata - poczytnik Bajecznej Fabryki. 
Cykl - BAJKA POCZYTNIKA jest naszym ulubionym cyklem! 

„Kosmiczna podróż”

Piotruś był chłopcem, który zawsze pragnął zostać odkrywcą i marzył by polecieć w kosmos. Chłopiec mieszkał z rodzicami w wielkim domu z ogródkiem. W poniedziałek, gdy przyszedł ze szkoły zostawił swój niebieski plecak w salonie i poszedł do kuchni.  Był zaskoczony, ponieważ zawsze, gdy wracał ze szkoły mama przygotowywała mu obiad. Następnie udał się do ogrodu, ponieważ była bardzo ładna pogoda i podejrzewał, że jego mama może sadzić nowe kwiaty. Nie pomylił się. 
- Dzień dobry kochanie, jak było w szkole? -  zapytała mama. 
- Dobrze, Pani mówiła o bardzo ciekawych rzeczach - powiedział.

rys. Błażej /8 lat/

Mama podeszła i pocałowała go na przywitanie. Z objęć wyrwał ich dźwięk telefonu. Mama zostawiła swoje ogrodowe narzędzia i poszła odebrać telefon. Do chłopca przybiegł ich pies - Max. Chłopiec ucieszył się na widok, swojego czteronogiego przyjaciela. Piotruś usiadł na ławce w cieniu brzozy, a u jego stóp leżał zmęczony upałem Max. Mama przyszła do syna i powiedziała, że dzwonił jego kolega, który z nim chodził na treningi piłkarskie i niestety dziś nie mógł przyjść, ponieważ musiał odwiedzić  babcię i dziadka.  Piotruś niechętnie przyjął do wiadomości to, że będzie musiał iść na trening sam. 
- Jesteś głodny?- zapytała mama.
- Tak.
- To ja pójdę przygotować obiad a ty zbierz narzędzia. 
Mama weszła do domu i udała się do kuchni by ugotować obiad dla syna i męża, który miał zaraz wrócić z pracy. Chłopiec posłusznie zebrał narzędzia. Trwało to dość długo, ponieważ jego mama bardzo lubiła pracę w ogrodzie, dlatego miała dużo takich przyrządów. Uprzyjemnił mu czas śpiew skowronka, który siedział na drzewie obok miejsca gdzie mama sadziła stokrotki. Powiedział do siedzącego ptaka: 
- Cześć - bardzo lubił mówić do zwierząt, a głównie do Maxa i kota swojej starszej sąsiadki. Nie spodziewał się odpowiedzi, gdyż wiedział, że zwierzęta nie mówią.
- Cześć - powiedział skowronek, Piotruś był bardzo zdziwiony, ponieważ choć miał psa od pięciu lat i zawsze do niego mówił, jeszcze nigdy mu nic nie odpowiedział. Ptak widząc zakłopotanie chłopca, powiedział:
- Nie bój się! Wiem, że gadające ptaki to rzadkość, ale to nie powód żeby się bać. 
Piotruś patrzył na skowronka i nie wiedział co powiedzieć. W końcu zdecydował się zapytać.
- Dlaczego umiesz mówić?
- Nie wiem. Jest mało zwierząt, które mówią w języku ludzi i ja do nich należę. 
Chłopiec opowiedział o swoich zainteresowaniach i powiedział, że chce polecieć w kosmos.
- Naprawdę, chciałbyś polecieć w kosmos, rakietą kosmiczną?
- Tak, zawsze o tym marzyłem.
- A wiesz, że mogę spełnić twoje marzenie.
- Ale jak? Polecisz ze mną w kosmos?
- Jeśli będziesz chciał.
- Tak, tak, tak, poleć ze mną.
Piotruś był bardzo podekscytowany, ponieważ miało się spełnić jego największe marzenie. Skowronek zaśpiewał melodię, która bardzo się spodobała Piotrusiowi. Nagle zrobiło mu się ciemno przed oczami, lecz nie trwało to długo. Zobaczył, że są na zupełnie innej planecie niż Ziemia, wokół nie było nic, ani domów, ani ludzi. Był tylko z ptakiem.
- A jak wrócimy do domu?- zapytał Piotruś.
- Nie martw się o to. Ja się wszystkim zajmę.
Chłopiec był trochę zakłopotany, ale w tej samej chwili zobaczył małą osobę. Ludek był bardzo niski i Piotrusiowi wydawało się to dziwne, ponieważ miał zieloną twarz. Podszedł do nich bliżej, lecz nic im nie powiedział. Chłopiec bał się, ale wiedział, że jest z nim śpiewający przyjaciel i nic mu się nie stanie. Niespodziewanie  ludek coś powiedział, lecz Piotruś nic z tego nie zrozumiał. Ptak szybko mu coś powiedział. Skowronek powiedział do chłopca. 
- Nie bój się Piotrusiu, to jest ufoludek, dlatego ma zieloną twarz.

rys. Błażej /8 lat/

Chłopiec nic nie odpowiedział. Nowo zapoznany ufoludek wziął Piotrusia za rękę i zaprowadził go wraz ze skowronkiem do wielkiego, zamykanego pomieszczenia o ogromnych drzwiach, przypominało mu to halę, na której odbywają się treningi piłkarskie.  Gdy ufoludek otworzył drzwi, zobaczył tysiące podobnych ufoludków, które wsiadają do statku kosmicznego. Piotruś był bardzo zainteresowany, lecz ptak powiedział mu, ze muszą już wracać, ponieważ rodzice mogą zauważyć jego nieobecność. Chłopiec niechętnie się zgodził, ale obawiał się, że gdy nie wróci teraz do domu, może dostać karę i nie chciał się spóźnić na swój trening. Ptak znów zaśpiewał melodię. Gdy Piotruś otworzył oczy znów był już w swoim ogrodzie w towarzystwie Maxa. Zobaczył znów na drzewie skowronka, z którym odbył podróż w kosmos. Podziękował mu za spełnione marzenie. Ptak tylko wesoło zaśpiewał i odfrunął. Chłopiec usłyszał głos mamy, która woła go na obiad. 
Wieczorem gdy Piotruś już położył się  spać, rozmyślał o odbytej podróży w kosmos. Postanowił, że jutro opowie o wszystkim swojemu przyjacielowi. Był tak zmęczony, że od razu zasnął.


Pokażmy wszystkim świat widziany przez nasze bajeczne okulary :)
Dołącz już dzisiaj do zabawy!!!
Szczegóły znajdziesz TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz