czwartek, 29 sierpnia 2013

Koniec wakacji


Rys. Olek /9 lat/
Wszystko, co dobre się kiedyś kończy. Wakacje też zbliżają się do końca, ale nie ma się co martwić. Już za kilka miesięcy rozpoczną się kolejne, a póki co wypoczęci powrócicie do szkół i przedszkoli. 
Dzisiejszym wierszykiem żegnamy się też z bohaterką naszego wakacyjnego cyklu. Dla niej koniec wakacji to również początek nowej, szkolnej przygody.

Przypomnijmy sobie wszystkie wakacyjne przygody Oli: 


Rys. Zosia /9 lat/

"Koniec wakacji"

Koniec wakacji zbliżał się nieubłaganie.
Żaliła się trochę Ola z tego powodu mamie.

Olu, koniec wakacji to nie są wcale złe czasy.
Od września idziesz  przecież do pierwszej klasy.

Masz już nowy plecak, zeszyty, piórnik kolorowy,
Nie smuć się, to będzie dla Ciebie czas wyjątkowy.

Ola pomyślała, że mama w sumie ma rację.
Szkoła również zapewni nie lada atrakcje.

Pozna nową Panią, nowych kolegów i koleżanki.
W klasie z nią będzie Basia i dwie wesołe Anki,

Które zna bardzo dobrze ze swojego przedszkola.
Smutek wnet zniknął i już uradowana jest mała Ola.

Z niecierpliwością dnia pierwszego w szkole wyczekuje,
Już nawet strój na ten dzień specjalny szykuje.

Podekscytowana jest bardzo nasza mała Ola,
Bo do szkoły pójdzie, zamiast do przedszkola.

Smutno trochę, że wakacje już prawie skończone,
ale teraz radośnie czeka Ola na pierwszy dzwonek. 



Pokażmy wszystkim świat widziany przez nasze bajeczne okulary :)
Dołącz już dzisiaj do zabawy!!!
Szczegóły znajdziesz TUTAJ

niedziela, 25 sierpnia 2013

Dzień Okularów 2013 - okularkowa akcja z nagrodami


Po bardzo udanym Dniu Kaloszy (KLIK), Dniu Wiatru (KLIK), Dniu Mamy (KLIK) i Dniu Postaci z bajek (KLIK) nadszedł czas na DZIEŃ OKULARÓW.

Zorganizujmy wspólnie Dzień Okularów 
i w dniu 20 września wspólnie świętujmy ten dzień w "różowych" okularach. 
Stwórzmy okularkową galerię i pochwalmy się swoimi okularami! 
Pokażmy swoje ulubione okulary przeciwsłoneczne, wakacyjne okulary do nurkowania, okulary korekcyjne!
Zapraszamy do wspólnej zabawy wszystkie dzieci i wszystkich dorosłych!
Jeżeli nie macie możliwości sfotografowania Waszych okularów to możecie również pokolorować naszą kolorowankę lub na przykład zaprojektować swoje wymarzone okulary.



Okularkowe zdjęcia (wraz z imieniem właściciela okularów) oraz pokolorowane okularki (wraz z imieniem autora) należy przesłać do końca dnia 18 września (środa) na adres Bajecznej Fabryki:
bajecznafabryka@gmail.com

Spośród nadesłanych prac (zdjęć oraz kolorowanek) Bajkopisarki wylosują trzech (3!) szczęśliwców, którzy otrzymają pamiątkową ramkę na zdjęcia w kształcie okularów. Nagrody ufundował sklep - TIGER.



Jeśli piszecie bloga i macie ochotę wesprzeć naszą okularniczą akcję, gorąco zachęcamy Was do pobrania kodu do naszego banerka i umieszczenia go na swoich blogach :)

Banerek 180x180



Banerek 300x300



Pokażmy wszystkim świat widziany przez nasze bajeczne okulary :)
Dołącz już dzisiaj do zabawy!!!

czwartek, 22 sierpnia 2013

Pocztówki znad morza

rys. Iga /7 lat/

Nie zawsze podczas wakacyjnych wyjazdów możemy liczyć na ładną pogodę. Co wówczas robicie? Mała Ola podczas deszczowego dnia nie nudziła się. Między innymi zajęła się wysłaniem pocztówek znad morza.

"Pocztówka znad morza"

Połowa wczasów nad morzem już za Olą.
Wraz z bratem na plaży wciąż swawolą.

Wiadomo, że nie zawsze piękna jest pogoda.
Nawet w deszcz czasu marnować jest szkoda.

Wybrała się Ola do muzeum mimo niepogody,
a także na karuzelę i na przepyszne owocowe lody.

Przy okazji wybrali się na pocztę z rodzicami,
by zakupić pocztówki znad morza, ze znaczkami.

Teraz siedzi Ola, słowa pozdrowienia dyktuje.
Brat Oli już umie pisać, więc kartki wypisuje.

Jutro w drodze na plażę Ola wrzuci do skrzynki.
Pocztówki znad morza do dziadka, Zosi i Malwinki.

Zanim znad morza wróci już sobie przeczytają,
o tym jak Ola i jej rodzina wakacje spędzają.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Opowieści Cioci Grażynki - rozdział V


Zapraszamy na kolejny cykl opowiadań Cioci Grażynki. 
Dzisiaj "Z pamiętnika pierwszoklasisty" nim za kilka dni zadzwoni pierwszy, powakacyjny dzwonek:)

Poprzednie opowieści Cioci Grażynki znajdziecie: 
TUTAJ - rozdział I
TUTAJ- rozdział II
TUTAJ - rozdział III
TUTAJ - rozdział IV


"Z pamiętnika pierwszoklasistki"

Na razie piszemy w zeszytach ołówkami. Pani nie pozwala nam jeszcze pisać długopisem. To nawet wygodnie, bo jak się coś źle napisze, to można wymazać i poprawić. Ale nie zawsze. Jeśli napiszemy cały rząd literek nieładnie, pani każe nam pisać cały rząd jeszcze raz! To bardzo męczące. Mnie się zdarzyło to tylko raz, przy małym „s”. Staram się teraz pisać ładnie, żeby jak najmniej przepisywać całe rządki.
Na przerwach porównujemy ołówki. Kto ma najdłuższy, ten wygrywa. Dziś miałam pecha, bo mój był prawie najkrótszy. To dlatego, że zgubiłam ten drugi, dłuższy. Zawsze mam w piórniku dwa ołówki, żeby nie tracić czasu na ostrzenie, kiedy mi się złamie. Ale ten drugi zgubiłam, więc zrobiło mi się trochę przykro. Wygrała Ania, drugie miejsce zajął Patryk.
Na dużej przerwie grałyśmy w gumę. Małgosia znów próbowała oszukiwać i chciała mi wmówić, że skusiłam. Ale Aneta i Marysia stanęły po mojej stronie i musiała wszystko odwołać! Była zła, bo jej ołówek też był krótki i tego dnia nic jej nie szło.
Po szkole nieraz chodzimy do sklepiku, gdzie są tanie słodycze i przybory szkolne. Kupiłam sobie gumę do żucia, owocową, za pieniądze z mojego kieszonkowego. Nagle za mną stanął Patryk. Kupił ołówek, długi, kolorowy, z gumką na końcu. I dał mi go! Powiedział – to dla ciebie, żeby ci nie było smutno. Bo w gumę też nie skusiłaś, patrzyłem, jak gracie.
Trochę mnie to zdziwiło, bo chłopcy zwykle bawią się osobno i nie patrzą na to, w co grają dziewczyny. Patryk w ogóle był dla mnie bardzo miły i odprowadził mnie aż do zakrętu, gdzie są światła.
Po powrocie do domu pokazałam mamie ołówek i powiedziałam, jak go dostałam. Mama zrobiła zdziwioną minę i powiedziała – „To teraz na ołówki się podrywa”. Zezłościłam się na to i zaczęłam tupać nogami, no bo to nie jest żadne podrywanie. Patryk jest moim kolegą z klasy i tyle! Wprawdzie siedzi za mną i często mnie woła, żeby coś pożyczyć, ale to nic nie znaczy!
Przyszedł Adaś i zapytał czemu tupię. I wtedy zrobiło się jeszcze gorzej, bo jak usłyszał o co chodzi, zaczął się ze mną drażnić, powtarzając – „Marta ma narzeczonego”. Kopnęłam go w nogę, a on dał mi prztyczka w ucho!
Ale jednak okazał się dobrym bratem. Poszedł do swojego pokoju i przyniósł mi ołówek – prawie półmetrowy, który kiedyś ciocia Ela przywiozła mu z Zakopanego.
Mama nie chciała pozwolić mi zabrać go do szkoły, bo bała się, że mogę komuś zrobić krzywdę, ale Adaś powiedział, że jutro zaczyna później lekcje, więc mnie odprowadzi do szkoły i wtedy pokażemy ołówek wszystkim. Ciekawe, czy ktoś ze mną wygra!

niedziela, 18 sierpnia 2013

Dzień Latarni Morskiej

Już po raz drugi obchodzimy w Bajecznej Fabryce Dzień latarni morskiej. Poprzednim razem mogliście przeczytać opowiadanie pt: "Mysi żeglarze". Tym razem zapraszamy do twórczego działania. Z cyklu zróbmy to razem, pokażemy Wam jak i z czego w domowych warunkach zrobić latarnię.





Latarnia morska nr 1

Potrzebne materiały:

- rolka po ręczniku kuchennym lub papierze toaletowym (z rolki po ręczniku wyjdzie wyższa latarnia)
- kolorowe paski z papieru
- wycięty  z papieru okrągły krążek 
- biała farba akrylowa
- klej

Wykonanie:

Rolkę malujemy na biało i czekamy aż całkowicie wyschnie. Z kolorowego papieru wycinamy paski o różnej szerokości, przyklejamy do latarni. Z papieru wycinamy koło, które posłuży nam za daszek latarni. Nacinamy je tylko z jednej strony do środka koła i zwijamy w stożek. Przyklejamy na górze latarni. 


Latarnia morska nr 2

Potrzebne materiały:

- plastikowy kubeczek po kefirze lub jogurcie (duży lub mały-wedle uznania)
- biała farba
- niebieska mulina

Wykonanie:

Kubeczek malujemy na biało i czekamy aż całkowicie wyschnie. Mulinę dzielimy na kawałki o różnej długości. Większe kawałki oplatamy kilkakrotnie wokół kubeczka a mniejsze po jeden, dwa razy- w zależności od tego, jaką grubość pasków chcemy uzyskać. Na górze kubeczka idealnie się zmieści świeczka typu tea-light. A jeśli chcemy uzyskać większą latarnię, wystarczy nałożyć kilka kubeczków na siebie i mamy gotową wieżę:)



Mamy nadzieję, że dzień latarni morskiej i nasze latarenki zainspirowały Was do zabawy w morskie opowieści. Zwłaszcza, że tak niewiele potrzeba, by poczuć morski klimat będąc w domu:)



czwartek, 15 sierpnia 2013

Zabawy na plaży

rys. Olga /8 lat/

Tegoroczny wyjazd Oli nad morze pełny jest słońca. Koleżanki Oli podczas wyjazdu nad morze budowały ogromne zamki z piasku, liczyły spienione fale i zbierały falbaniaste muszelki. Aby dowiedzieć się, jak Ola spędza czas wolny - przeczytajcie dzisiejszą rymowankę. 

"Zabawy na plaży"

Pogoda dopisuje, więc Ola z bratem i rodzicami
na słonecznej plaży przesiadują całymi godzinami.

Kąpią się w morzu, skaczą między falami radośnie,
Opalają się dzielnie, a czasem ktoś nawet zaśnie.

Tata wtedy nad śpiącym dzieckiem parasol postawi
i promieniami słonko delikatnej skóry nie spali.

Lecz czas głównie dzieciom schodzi na budowaniu.
Babek małych, domków i zamku wielkiego stawianiu.

Gdy jednak dzieci zabawa piaskiem bardzo zmęczy
I ręce słabną i piasek drażni to dziecko jęczy.

Położą się wtedy grzecznie na kocu z rodzicami
By leżeć w spokoju na słońcu całymi godzinami.

Po plaży na rybkę smażoną w panierce z frytkami
A na deser gofry z bitą śmietaną i słodkimi owockami.

Tak mija wakacyjny czas nad morzem z rodzicami
I dzieci na spacer chętnie wychodzą wieczorami.

rys. Iga /7 lat/
rys. Pola /lat 5,5/

niedziela, 11 sierpnia 2013

wzbijamy się w przestworza

Czas wakacji, to czas podróży. A jak podróże, to i samoloty dzięki którym błyskawicznie możemy przenieść się niemal w każdy zakątek naszej Ziemi. I właśnie dzisiaj ekipa Bajecznej Fabryki zaprasza na pokład samolotu bądź helikoptera (do wyboru, co kto woli). Będziemy latać! Jeśli dodamy, że bilety nie są nam wcale potrzebne i że każdy może mieć taki powietrzny pojazd we własnym domu-pewnie nie uwierzycie:) wystarczy gdy dopowiemy, że to my będziemy je razem konstruować! Tak, tak, w dzisiejszym zróbmy to razem wzbijamy się w przestworza:)



Potrzebne materiały:

- klamerki do suszenia prania
- drewniane patyczki np. po lodach (można je też nabyć w sklepie papierniczym) 
- klej

Wykonanie jest tak proste (przyklejamy drewniane patyczki do klamerek), że nie ma sensu opisywać, wystarczą zdjęcia. Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć Wam wysokich i dalekich lotów! Nawet tych po mapie ale własnym samolotem:)








czwartek, 8 sierpnia 2013

Wyjazd nad morze

rys. Kamila /10 lat/

Wreszcie nastał czas wyjazdu na wczasy nad morze. Wystarczy tylko spakować bagaże i można ruszać w podróż. Czy Wy też miewacie problemy z pakowaniem? Prawda, że ciężko zdecydować się co zabrać ze sobą?

rys. Patrycja /7 lat/

"Wyjazd nad morze"

Już jutro Ola wyjeżdża wreszcie nad morze.
Doczekać się już od dawna wyjazdu nie może.

Biedna dziewczynka się nie może zdecydować
Co do walizki swojej na wyjazd spakować.

Na pewno misia pluszowego i strój kąpielowy,
Sukienkę różową i duży ręcznik plażowy.

Mama z uśmiechem patrzy na Oli pakowanie,
Chyba Ci pomogę, bo w domu nic nie zostanie?

Doradziła mama Oli jakie zabrać ubrania.
Znalazło się też miejsce na misia do przytulania.

Wszyscy spakowani wyjazdu doczekać się nie mogą,
Radośni w samochód wskakują rodzinną załogą.

Na miejsce dojechali wszyscy szczęśliwie,
Teraz zalegną na plaży w słońcu leniwie.

Morze falami gromko ich wita bałwanami,
"Mamo, tato chodźcie do wody z nami".

 rys. Natalia /11 lat/

rys. Oliwia /7 lat/

* ilustracje przygotowały dziewczynki - uczestniczki akcji "Lato w mieście" z Klubu 411 w Legionowie - KLIK

niedziela, 4 sierpnia 2013

kołysanka dla Patrycji

rys. Rakothka

Niektórzy zasypiają w towarzystwie niesamowitych utworów Mozarta, niektórzy wśród bajecznych opowieści Andersena... a Wy? przy czym zasypiacie? 

Kołysanka dla Patrycji

Już kołyska się kołysze
I Patrycję do snu tuli
Śpiew matuli przerywa ciszę
I już słychać luli, luli...

Na kruszynkę tata zerka
Choć wzruszenie wzrok zaciera
Dziewczynkę przykrywa kołderka
Przed snem nóżkami przebiera.

A gdy maleńka wtuli się w mamę,
Kochanych rodziców sen też otuli.
Wszystkim powieki zamkną się same.
W rytm spokojnego luli, luli, luli...

czwartek, 1 sierpnia 2013

Wizyta w ZOO

Rys. Olek /9 lat/
Tata Oli obiecał jej bardzo ciekawą wycieczkę. Dziewczynka nie mogła się doczekać niedzieli. Przeczytajcie dokąd pojechali i co Ola zobaczyła podczas tej wyprawy.  

"Wizyta w ZOO"

Tata zapowiedział wycieczkę na niedzielę.
Powiedział, że Ola zobaczy na niej wiele.

Niecierpliwiła się bardzo nasza Ola mała
i na temat wyprawy ciągle tatę wypytywała.

W niedzielę wszyscy do samochodu wsiedli.
Gdy dojechali, przed bramą z napisem ZOO wysiedli.

Były tam budki z lodami, balony kolorowe,
Był pan co robił pyszne waty cukrowe.

Minęli bramę, stanęli w kolejce do kasy,
Kupili bilety i małe dla dzieci frykasy.

Wtedy zaczęła się przygoda prawdziwa.
Zobaczyli pingwiny i fokę co w basenie pływa.

Widzieli słonie, żyrafy, zebry, lwy i tygrysy.
Małpy zaprezentowały skoki i zabawne zwisy.

Ola się wszystkim w ZOO bardzo zachwycała.
Będzie o zwierzętach koleżankom opowiadała.

Tato kupił jej album ze zdjęciami zwierzątek.
Ola pokaże go dziadkowi kiedy przyjdzie w piątek.