niedziela, 19 stycznia 2014

Dzień śniegu

Takiej zimy dawno nie było. Śniegu, jak na lekarstwo, a tu ferie właśnie się rozpoczęły! 
Naszym zdaniem zima bez śniegu, to smutna zima dlatego trzymamy mocno kciuki za to, by się zima obudziła i sypnęła śniegiem zwłaszcza, że dzisiaj obchodzimy Dzień śniegu!!! I właśnie z tej okazji, nasza czytelniczka Kamilka, przygotowała opowiadanie, które idealnie obrazuje aktualny stan zimy.
Zapraszamy na opowiadanie z nadzieją, że jego zakończenie będzie dla naszej zimy prorocze:)



"A gdy śniegu brak...."

Kiedy byłam małą dziewczynką zawsze uważałam, że śnieg jest w każdą zimę. Jeśli w zimę nie spadłby śnieg, nie byłaby to zima...
Tak samo uważała dziewczynka, która miała na imię Laura. Dziewczynka należała do bogatej rodziny państwa Malachit. Rodzina nie tylko była bardzo zamożna, ale do tego liczna. Laura malachit miała dwadzieścia cztery siostry i dwa razy więcej braci. Dziewczynka nie była z tego powodu zbytnio zadowolona, ponieważ nikt nie miał dla niej czasu.
Pierwszego poranka zimy Laura szybko wstała z łóżka i pobiegła do okna aby się upewnić, że za jej wielkim, prostokątnym oknem znajdują się duże zaspy śniegu. Gdy Laura stała już pod swoim oknem jej oczy przypominały wyglądem dwie duże krople wody, gdyż okazało się, że nie było śniegu!
Dziewczynka cały dzień chodziła po swoim wielkim pokoju zadając sobie pytania - Co ja teraz zrobię? czy już nigdy nie pójdę na sanki, łyżwy, czy narty? Czy kiedyś jeszcze spadnie śnieg? Jeśli tak, to kiedy? Kiedy będę mogła urządzić bitwę na śnieżki? Kiedy zrobię na śniegu aniołka? Czy w tym roku będą prezenty i Mikołaj?
Wypowiedź Laury usłyszała jej starsza siostra Roksana. Roksana postanowiła wejść do pokoju laury i wytłumaczyć jej, że śnieg może jeszcze spaść i tak też zrobiła. Roksana zaczęła z Laurą rozmowę:
- Laura musisz wiedzieć, że nawet jeśli śnieg nie spadnie w tym roku, to na pewno w następnym będzie.
- A co z prezentami i Mikołajem?
- O niego się nie martw, na pewno przyjdzie.
- Skąd wiesz?
- Kiedyś też w zimę nie spadł śnieg, a Mikołaj przyszedł z prezentami.
- Na pewno, a póki co, możesz wypatrywać pierwszych płatków śniegu.
- Dobrze.
I tak od tamtej pory Laura codziennie wypatrywała śniegu. Tak minął tydzień, drugi tydzień i w końcu nadszedł ten dzień... Laura podeszła do okna i zobaczyła, że wszystko na dworze jest białe od śniegu. Dziewczynka szybko się ubrała, zjadła śniadanie i poszła po swoją ulubioną koleżankę - Paulinę.
Dziewczynki poszły na lodowisko, na górkę na narty i sanki. Pod koniec dnia obie rzucały się w siebie śnieżkami oraz robiły aniołki na śniegu. Gdy wracały do domu widziały nawet Mikołaja!
Od tamtej pory Laura wiedziała, że zimą śnieg musi spaść wcześniej, czy później, a Mikołaj bez względu na wszystko przyjedzie z prezentami. 

2 komentarze: