wtorek, 25 lutego 2014

Foka


foczkę pokolorowała - Maja (2,5 roku) 

Chyba każdemu zdarzyło się chociaż raz stracić kompanów podróży z oczu. Zazwyczaj decyduje o tym ułamek sekundy, jedna mała chwila. Bohaterka dzisiejszej bajki straciła z oczu swoich rodziców, towarzyszył temu stres i strach. Na szczęście rodzice szybko odnaleźli swoją pociechę i historia małej foczki szczęśliwie się zakończyła. Pamiętajcie! Podczas wycieczek pilnujcie swoich bliskich lub przewodników! 
Dzisiejszą bajkę napisał Olek (10 lat) z pomocą swojej Mamy Ani :) 

"Foka"

Pewna mała foka, prawie w podskokach,
Po lodzie, nad morze dreptała.

Z przodu szli rodzice i inne foki ze stada,
A ona wciąż przystawała.

Podziwiała przepiękną śnieżną krainę.
Zagapiła się i zgubiła rodzinę.

Nie widząc tatusia, ani mamusi ogona.
Stała nieco przerażona.

Bała się niedźwiedzia z foczych opowieści.
Jego dom w okolicy się mieści.

Pewnie wyjdzie na spacer, na górce sobie stanie,
Zobaczy ją i zje na śniadanie.

Tak stała wystraszona, aż ze strachu drżała.
Gdy znajomy głos usłyszała.

To mamusia z tatą ja nawoływali.  Byli tacy dzielni!
Choć pewnie też niedźwiedzia się bali.

Foczka do rodziców mocno się przytuliła i obiecała:
Już nigdy nie będę się gubiła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz