sobota, 29 marca 2014

Baletnica

rys. Olga

Jeśli się czegoś pragnie i jeśli się o czymś mocno marzy, i jeśli się bardzo chce coś robić, to nie należy się przejmować opiniami innych w stylu "to już nie modne". Bohaterka naszej dzisiejszej bajki nie poddała się i udało jej się zrealizować największe marzenie. 

"Baletnica"

Alicja uwielbiała tańczyć. Kiedy powiedziała koleżankom w szkole, że chciałaby tańczyć w balecie, te tylko wyśmiały ją, mówiąc, że to już nie jest modne. Dziewczynka nie zraziła się opinią koleżanek. Wieczorem razem z mamą przygotowała z różowej bibuły spódnicę z ogromną liczbą warstw. W podskokach przemierzyła duży pokój, naśladując kroki i figury baletnicy, którą widziała podczas jej występu w teatrze. Zadowolona i szczęśliwa zasnęła i śniła, że to ona, jak baletnica widziana w teatrze, występuje przed tłumem ludzi, kręci piruety i wykonuje przepiękne figury. Gdy tylko rano się obudziła, szybciutko się umyła i ubrała i pobiegła do kuchni, gdzie czekali już na nią rodzice ze śniadaniem.
- Mamo, chciałabym chodzić na zajęcia z baletu. – powiedziała Ala jak tylko usiadła przy stole.
- Dzień dobry Kochanie, dobrze spałaś? – zapytał córkę Tata, uśmiechając się do niej.
- Och, dzień dobry, przepraszam. Śniło mi się, że byłam baletnicą. Och Tato, jak ja bym chciała tańczyć… - Tata zamyślił się na chwilę i obiecał Alicji, że po szkole pójdą zapisać dziewczynkę na zajęcia baletu. Mama dziewczynki uśmiechnęła się na ten pomysł, gdyż doskonale pamiętała jak sama będąc dziewczynką marzyła, aby zostać baletnicą. 
Tego dnia, Alicja nie mogła skupić się na lekcjach, bowiem myślami była już na sali gimnastycznej i wraz z innymi dziewczynkami stawiała swoje pierwsze baletowe kroki. Nie wszystkim nauczycielom podobało się takie zachowanie Alicji. Na szczęście Pan od W-fu okazał największe zrozumienie i w ramach zajęć zaproponował lekcje tańca, co prawda towarzyskiego, ale dla Alicji i tak było to wielkim przeżyciem, w którym uczestniczyła z radością. Wiedziała, że to, co najlepsze dopiero ma nadejść. Po szkole Tata już na nią czekał. Od razu pojechali do szkoły baletowej. Alicja bardzo się zdziwiła, kiedy drzwi otworzyła siwa pani, ubrana w getry i baletki. Dziewczynka nie sądziła, że w tym wieku można jeszcze tańczyć... Spojrzała niepewnie na tatę, który jedynie wzruszył ramionami i popchnął lekko córkę przed siebie, by weszła do szkoły. Na ścianach wisiały czarnobiałe fotografie za szkłem, gdzie w przepięknych tiulowych sukniach dziewczynki z delikatnym uśmiechem i widoczną lekkością wykonywały figury taneczne. Siwa staruszka podeszła do Ali, dotknęła jej ramienia i powiedziała:
- Podoba Ci się?
- O i to jak bardzo… tak bardzo bym chciała tak potrafić… – odparła dziewczynka tęskno.
- Zaraz zobaczymy co potrafisz – mrugnęła do niej staruszka z uśmiechem i poprowadziła ją do sali z parkietem, drążkami i pianinem, przy którym siedziała młoda dziewczyna.
Gdy tylko Alicja weszła do sali uśmiechnęła się szeroko i pomyślała, że właśnie spełnia się jej największe marzenie. Dziewczynka uszczypnęła się też leciutko w ramię, aby sprawdzić czy przypadkiem nie śni.
Staruszka poprosiła dziewczynę siedzącą przy pianinie o zagranie krótkiego fragmentu jakiegoś utworu, a Alę by spróbowała do niego zatańczyć. Dziewczynka poczuła jak z przejęcia drżą jej kolana, jednak gdy tylko usłyszała muzykę zaczęła tańczyć. Delikatnie stawiała stopy na parkiecie, naśladując primabalerinę z teatru. Kręciła piruety, by chwilę później przemierzyć całą salę w podskokach. Gdy skończyła spojrzała na starszą panią.
- Masz w sobie lekkość motyla - odparła wzruszona tańcem małej baletnicy staruszka. - I niewątpliwie talent! - rzuciła spojrzenie w stronę taty. - Jeśli więc traktujesz balet na poważnie i chcesz tańczyć w moim zespole, muszę cię przestrzec. Na moich zajęciach wymagam dyscypliny i zaangażowania. Balet to piękny taniec ale i ciężka praca. Czy jesteś gotowa poświecić swój czas dla baletu? 
Alicja chciała jak najgłośniej wykrzyczeć "tak!", by wszyscy wiedzieli, że oto właśnie otworzyła się dla niej droga, o której dotąd mogła tylko marzyć. Jednak czuła, że ze wzruszenia zaraz pociekną jej łzy więc szybko wtuliła się w tatę i dziecięcym głosikiem odpowiedziała - Jestem gotowa!  - Na te słowa starsza pani mogła odpowiedzieć tylko jedno: Witaj w mojej klasie, Alicjo.
Kiedy wychodzili ze szkoły uwagę Ali przykuł plakat wiszący na korytarzu. Widniała na nim prześliczna tancerka w kostiumie Odetty z Jeziora Łabędziego. Kiedy Ala przyjrzała się jej dokładnie, zobaczyła twarz nauczycielki tańca. Na plakacie była dużo młodsza, ale to była ona.
Wtedy tata powiedział:
- Zapomniałem Ci powiedzieć, że Madame Anna była kiedyś bardzo znaną tancerką. To zaszczyt i ogromne wyróżnienie uczyć się pod jej kierunkiem. 
Alicja dumnie uniosła głowę i tanecznym krokiem ruszyła przez korytarz. W tej chwili była najszczęśliwsza na całym świecie.

rys. Rakothka 
Czy pamiętacie bajkę o czternastu zakończeniach (KLIK)? Zaledwie kilka zdań (początek bajki) napisanych przez Bajkopisarzy stało się wtedy inspiracją dla czternastu Czytelników. Efektem ich twórczej pracy były wspaniałe historie małego Tymka. Afrykańska przygoda małego chłopca stała się sukcesem i powodem do dumy dla Bajecznej Fabryki. Jak wiadomo - udane akcje należy powtarzać. Po blisko roku ponownie zachęcamy Was do wspólnego tworzenia bajecznych historii. Tym razem bohaterką bajki jest Dorotka i książki, które uwielbia czytać. 
Zasady zabawy:
- dokończ poniższą bajkę, 
- zakończenie wyślij na adres - bajecznafabryka@gmail.com, 
- zakończenie wyślij do dnia 31 marca 2014 roku, do godziny 23:59. 
Początek bajki znajdziecie TUTAJ!
Serdecznie zapraszamy do wspólnego napisania bajki o wielu zakończeniach!

2 komentarze:

  1. Piękna bajka o tym, że marzenia się spełniają:)

    OdpowiedzUsuń