poniedziałek, 3 marca 2014

Fifi

rys. Sawa

Dzisiejsze święto - Dzień Pisarzy - stało się świetną okazją do zrealizowania pewnego przedsięwzięcia. Bajeczna Fabryka zwróciła się do swoich etatowych ilustratorów Igi (8 lat) i Olka (10 lat), by na chwilę wcieli się w rolę pisarzy i wspólnie napisali bajkę. Mimo tego, że dzielą ich setki kilometrów na efekty nie trzeba było długo czekać. W imieniu małych (WIELKICH) autorów i całego składu Bajkopisarzy zapraszamy Was do kiełbaskowej krainy! 

rys. Misia

"Fifi" 
Mały pies o imieniu Fifi miał dużo przyjaciół. Jego najlepszym przyjacielem był piesek Reksio. Spędzali wspólnie czas bawiąc się na podwórku i grając w piłkę. Dzisiaj poszli razem na plac zabaw. Spotkali tam nowych przyjaciół. Byli nimi Igo, Pedro – dwa psy oraz Margo – mały kot. Fifi zaproponowała wspólną grę w piłkę. Kiedy skończyli już grać Pedro zaprosił wszystkich do siebie na podwórko.   Wyniósł ze swojej budy zabawki do wspólnej zabawy i zaproponował zabawę w statek piracki. Podzielili role. Pedro został majtkiem, Fifi kapitanem, a Margo został bosmanem. Reksio i Igo zostali piratami. Zabawa była fajna i trwała dopóki nie zaczął padać deszcz. Wszyscy poszli do domu Fifi i wymyślili, że zrobią bitwę na poduszki. Bawili się i bawili, zabawa trwała i trwała, aż wszyscy zasnęli. Nagle Fifi obudziła się w kiełbaskowym świecie, gdzie ludzie byli z kiełbasek, domy były z kiełbasek i nawet niebo było z kiełbasek. Fifi jako jedyna miała futro i wiedziała, że coś tu jest nie tak. Ludzie przyglądali jej się z zainteresowaniem. Fifi długo zastanawiała się dlaczego wszystko dookoła niej jest z kiełbasek. W końcu tak jej zaburczało w brzuchu, że zaczęła zjadać ściany domków. Zobaczyła, że we wnętrzu domów też wszystko jest kiełbaskowe. Przez wygryzioną dziurę w ścianie weszła do środka jednego z domów i zaczęła oglądać mieszkanie. Mieszkanie wydawało jej się bardzo znajome. Kiedy tak się długo przyglądała, zobaczyła, że to jej własny dom. Zaczęła myśleć że to się jej śni. Ale to się jej nie śniło. Może poszukam moich przyjaciół? Pomyślała Fifi trochę zszokowana wydarzeniami. Szukała i szukała i nikogo nie znalazła. Usiadła na kiełbaskowej ziemi i głośno się rozpłakała. Nagle usłyszała bardzo głośne kroki jakichś wielkich stóp. To był wielki kiełbaskowy potwór!!! Na szczęście Fifi poczuła wielki głód w brzuszku, ponieważ już długo szukała przyjaciół. Wtedy pomyślała, że mogłaby zjeść kiełbaskowego potwora. Jadła, jadła i jadła. Kiedy jej brzuszek był już zupełnie napełniony zobaczyła, że tylko odgryzła palec wielkiemu potworowi. Wtedy usłyszała znajome szczekanie. To byli jej przyjaciele. Tak samo jak ona trafili do swoich domów w kiełbaskowym świecie. Byli jeszcze bardziej głodni niż Fifi. Jedli i jedli i zjedli całego potwora. Byli szczęśliwi, ale też bardzo zmęczeni. Położyli się spać. A kiedy się obudzili byli w swoich domach w normalnym świecie.

rys. Jaś

rys. Maks

rys. Misia

rys. Sawa

Opublikowane prace są autorstwa Przedszkolaków 
z Przedszkola Integracyjnego Nr 314 w Warszawie. 
Dziękujemy! 

2 komentarze: