wtorek, 25 marca 2014

Wiosenny skrzacik



Po zimowym przebudzeniu wiosna nastała, a wraz z nią dzień coraz dłuższy. W parku, na drzewach, nowi lokatorzy przysiedli, o czym głośnym trelem zawiadamiają dookoła. Jest pięknie i zielono. Ale czy zastanawialiście się - Kto tak na prawdę jest odpowiedzialny za przyjście wiosny? Podpowiadamy, to mały wiosenny Skrzacik! Nie wierzycie? No to posłuchajcie...
Dzisiejszą bajkę specjalnie dla Czytelników Bajecznej Fabryki napisały dwie Panie - nauczycielki wychowania przedszkolnego - Pani Agnieszka Wojas (Przedszkole nr 13 im. Jana Pawła II w Tarnobrzegu) oraz Pani Iwona Pietrucha (Publiczne Przedszkole w Wilczy). W imieniu autorek zapraszamy na wiosenną historię. 

"Wiosenny skrzacik"
Na skraju puszczy, gdzie resztki śniegu topnieją i spływają wzdłuż pobliskiego rowu w dół doliny nieśmiało we wczesnowiosennym słonku skrzy się płatek białego przebiśniegu, przy nim drugi, trzeci, czwarty. Tuż obok bliźniacze kwiaty rozpościerają się tworząc niezwykłą białą kopułę wystającą tuż ponad ziemią. I nikt nie widzi lekkiego ruchu delikatnych roślin. Kto nimi porusza? Kto się tam skrada? Tak, to mały Skrzacik, Wiosenny Skrzacik.
Skrzacik przyodziany jest w tyciutkie ubranko w pastelowym kolorze: fioletowy kubraczek, żółte spodenki i czapeczkę ozdobioną kwiatowym dzwoneczkiem. Na nogach ma szpiczaste buciki z podobnymi, jak na czapce, dzwonkami, które poruszane lekkim wiatrem delikatnie szepcą „Wiosenka idzie, wiosenka”. Mały, ale pracowity ludzik, od rana uwija się wśród budzącej się do życia przyrody. Pomaga mu w tym wiosenna bryza oraz delikatny deszczyk. Zmęczony, nie usiądzie nawet na chwilkę, musi przecież zdążyć, nie może zawieść przyjaciół czekających na przebudzenie.
Wśród delikatnych traw nabierających zielonych barw oraz kolorowych płatków, dzwoneczków i listków również da się słyszeć pierwsze, jeszcze ciche, ale jakże radosne szepty: „Wiosna. Wiosna idzie”. Szepty stają się coraz głośniejsze, coraz weselsze, przechodzące w łagodny śpiew przy muzyce łagodnego wiatru i wtórze pierwszych wiosennych ptaków. Skrzacik wita wszystkich dookoła, częstuje promiennym uśmiechem, czym sprawia, że świat wokół uśmiecha się również do niego i zaprasza do wspólnej wiosennej zabawy.
Któregoś dnia Skrzacika obudziła przejmująca cisza. Przecierając zaspane oczy wyszedł ze swojej kryjówki na zewnątrz. Słońce jeszcze tuliło się w chmurach, na dworze było ponuro i bardzo zimno. Nie drgnął nawet jeden listek, nie było słychać śpiewu pierwszych wiosennych ptaków…
- Co się dzieje? Gdzie podziała się wiosna? Kto nie pozwala jej przyjść? – Skrzacik postanowił znaleźć przyczynę tego opóźnienia. Wybrał się więc na obchód swojego małego królestwa.
Chodząc od rośliny do rośliny, od krzewu do krzewu, próbując rozmawiać ze zmarzniętymi ptakami wreszcie zrozumiał, dlaczego... To słońce było winne, rozleniwione, po mało słonecznej zimie nie chciało opuścić ciepłej puszystej chmurki.
- Słoneczko – zawołał Skrzacik – czekamy na Ciebie!
Słoneczko przeciągnęło się leniwie, wychylając nos zza chmury.
- Co to? Czy ja dobrze słyszę? Ktoś mnie woła? – zapytało rozglądając się.
- To ja, Wiosenny Skrzacik. To ja cię wołam Słoneczko. Martwię się, że cię nie ma. Jesteś nam bardzo potrzebne.
- Miałem sen, piękny sen. Śniła mi się Wiosna, piękna, zielona. A może to… wcale nie był sen?
- Spójrz dokoła. Co widzisz? Są pierwsze trawy, kwiaty, ale jest zimno. I smutno. Ptaszki śpiewały, ale teraz gdzieś się skryły i nikt nie wie, gdzie. Bez ciebie nie poradzimy sobie.
Słonko nie myślało długo. Wychyliło się zza niebieskiej chmury, wyciągnęło swoje ciepłe promyki i uśmiechnęło się szeroko mrugając radośnie oczkami.
- Dziękuję! – krzyknął wesoło Skrzacik i pobiegł wzdłuż ścieżki szukać przyjaciół.

Przed Wami wiosenna galeria przygotowana przez 
"Stokrotki" z Przedszkola nr 13 im. Jana Pawła II w Tarnobrzegu.























6 komentarzy: