niedziela, 27 kwietnia 2014

Smutna Świnka


Mydło, gąbka i wanna pełna wody... 
Wiecie już o czym mowa? 
Tak, macie rację! Chodzi o kąpiel.  
Mamy nadzieję, że lubicie się pluskać w wannie, bo my bardzo! 
A w dzisiejszej bajce o tym, że warto się myć 
nawet kiedy zamiast brudnej buzi ma się brudny ryjek! 

Dzisiejszą bajkę udostępniła Bajecznej Fabryce jej autorka - Pani Urszula Lasecka, nauczycielka z Przedszkola nr 13 w Skierniewicach, zaś ilustracje do tej bajki przygotowały 5-latki z Przedszkola Publicznego nr 1 w Radomiu. 


"Smutna Świnka"

Na wiejskim podwórku od rana poruszenie. Zwierzęta podniosły gwar. Które z nich jest najczystsze?
Konik Chabetka rzekł:
- Jestem dokładny. Kopytka myję codziennie rano i wieczorem.
Na to Kotek Lśniące Futerko odezwał się:
- Moje futerko lśni idealnie, aż słoneczko się w nim przegląda. Łapka jedna, łapka druga i już myję całe ciało: plecy, brzuszek, uszy, pyszczek i nie straszna toaleta rano i wieczorem. Jeszcze tylko ząbki umyję.
Kaczuszka Mokra Łapka chwaliła się, że w wodzie jest szczęśliwa, więc moczy nóżki całymi dniami i też ceni sobie bardzo życie w zgodzie z czystością.
Na to odezwał się Baranek:
- Be, be. Kto w łapki bawić się chce? Niech idzie za mną.
I kolejno ustawiły się za Barankiem:
Konik Chabetka, który zawołał:
- Iha, ha
Kotek Lśniące Futerko, który zamiauczał:
- Miau, miau.
A Kaczuszka Mokra Łapka odezwała się:
- Kwa, kwa.
Przykicał za nimi Króliczek Białouszek ciekawy, w co zwierzątka postanowiły się bawić.
Tylko Świnka Brudny Ryjek została w kojcu chlewika smutna, że nikt jej nie zaprosił do zabawy. Cicho w kąciku chrząkała:
- Chrum, chrum brudasek jestem i nikt nie chce bawić się ze mną.
Usłyszał to Króliczek Białouszek i pobiegł do chlewika.
- Brudny Ryjku dlaczego jesteś smutna? I siedzisz tu sama. Chodź do nas, pobawimy się razem. 
W odpowiedzi usłyszał:
- Konik Chabetka powiedział, że czystość to zdrowie. Kto o czystość dba, ten śmieje się cha, cha. A ja, ja… - nie mogła z żalu powiedzieć ani słowa.
- A ty, a ty też możesz dbać o siebie. Konik miał rację.
Świnka z uwagą popatrzyła na Króliczka. Miał bielutkie futerko, bez żadnej plamki, czyste łapki i lśniące ząbki, które wystawały z pyszczka.
- Masz rację Białouszku, zadbam o siebie.
I powędrowali razem na podwórko, gdzie znajdowała się dosyć duża kałuża, w której Świnka Brudny Ryjek postanowiła się umyć. W kałuży było zbyt mało wody i kąpiel nie powidła się. Świnka w dalszym ciągu była brudna.
- Chodź Świnko pójdziemy nad staw obok podwórka - po chwili zastanowienia rzekł Króliczek.
- Ale ja nie chcę, bo tam jest głęboka woda!
- Nieprawda - odrzekł Króliczek  - Spójrz zwierzątka bawią się na brzegu i mają opiekuna. 
Nieopodal na mostku Gąsior Gęgak czuwał nad bezpieczeństwem bawiących się zwierzątek. I trzeba przyznać, że robił to doskonale, bo kto, jak kto, ale on o zabawach nad wodą wiedział najwięcej. Wiedział też, jak udzielać pomocy w razie niebezpieczeństwa.
- Kto w łapki gra, ten śmieje się cha, cha - powtarzały chórem zwierzątka i każde kolejno na brzegu stawu moczyło nóżki i pyszczek. Świnka przez moment obserwowała zabawę zwierzątek i też ustawiła się w kolejce. Zamoczyła nóżki i umyła ryjek i po chwili wesoło chrząkała:
- Chrum, chrum woda zdrowia mi doda. Kto w łapki gra ten śmieje się cha, cha.
Wszystkie zwierzątka się ucieszyły, że Świnka umyła się w stawie. A Konik Chabetka zaproponował, żeby Świnka zmieniła imię i nazywała się Czysty Ryjek. Śwince spodobało się nowe imię i nie musiała już czekać na to, żeby zwierzęta zapraszały ją do zabawy. Od tej pory wszystkie zwierzątka z podwórka bawiły się razem.









1 komentarz:

  1. Sympatyczna bajka:) A ile wody na stronie:) Piękne rysunki:)

    OdpowiedzUsuń