poniedziałek, 19 maja 2014

Owoce leśne

rys. Olga

Nie ma to jak wspólna zabawa w gronie najlepszych przyjaciół.
A jeśli jeszcze kończy się  przepysznym owocowym koktajlem to chyba już lepiej być nie może?
Za piękną bajkę serdecznie dziękujemy naszemu Poczytnikowi - 5-letniemu Oliwierowi.

"Owoce leśne" 
Pewnego dnia w lesie zwierzątka: Króliczek, Sarenka, Wiewiórka i Dzięcioł razem się bawiły. Nagle Sarenka wymyśliła dobry pomysł i powiedziała to Dzięciołowi. - "Może poszukamy poziomek?" Na co Króliczek i Dzięcioł przytaknęli. I tak zwierzątka poszukiwały poziomek. Dzięcioł szukał w krzakach, Sarenka szukała na trawie, a Króliczek nawet sprawdził, czy nie ma poziomek na drzewie (tzn. Króliczek wiedział, że poziomki nie rosną na drzewie, ale sprawdzał, czy jakiś ptak ich tam nie zabrał i nie zostawił). Po dłuższej chwili poszukiwań zwierzątka nareszcie znalazły krzaczek z poziomkami i nazbierali je do koszyka. Niestety w swoich poszukiwaniach zaszli tak daleko w głąb lasu, że się zgubili i nie wiedzieli gdzie są ich domki, ale Króliczek znał drogę, tak więc ich prowadził. Wkrótce zwierzątka dotarły na swój plac zabaw, na którym zaczęły się bawić. Wtedy Króliczek znowu powiedział, że ma pomysł: - "Może poszukamy truskawek?", a Wiewiórka stwierdziła, że to bardzo dobry pomysł, więc znowu zaczęli szukać. Króliczek znalazł dwie truskawki pod krzaczkiem, Dzięcioł znalazł 4 truskawki w swojej dziupli, potem sarenka znalazła 5 truskawek na trawie, a Wiewiórka znalazła ich sześć. I tak policzyli wszystkie truskawki razem i wyszło, że znaleźli ich 17. Niestety znowu się zgubili, ale tym razem Wiewiórka znała drogę do ich domków, a Królik cały czas myślał, jakie jeszcze zajęcie mogą wymyślić i powiedział do Sarenki: - "Może zrobimy coś fajnego?" i dalej myślał... Wymyślił, że będą szukać malinek. Po chwili zabawy na placu zabaw zaczęli szukać malinek, które znowu znaleźli pod krzaczkiem, w dziupli i na trawie; okazało się, że zebrali ich 20. Zwierzątka trzeci raz się zgubiły, ale tym razem już wszyscy zapamiętali drogę do domu. Kiedy zwierzątka dotarły do domu Królik wpadł na kolejny świetny pomysł, żeby zrobić z owoców koktajl na Sarenki urodziny, na których zaśpiewali jej "Sto lat". Wtedy Sarenka poczęstowała wszystkie zwierzątka koktajlem, tak że wszyscy mieli pełne brzuchy. Poczęstowała ich też wiśniowym sokiem, który sama zrobiła. Na zakończenie dnia wszystkie zwierzątka wymyśliły  wierszyk:
Tam gdzie zwierzaczki mają swoje domki
Pod krzaczkiem rosły czerwone poziomki
Wiewiórka skakała do góry
Chcąc złapać rączką chmury
Woła: „Do mnie Przyjaciele”
Poziomek jest tu wiele
Na Sarenki urodziny
Będziemy mieć szczęśliwe miny
Bo zrobimy z nich słodkości
Dla wszystkich naszych gości
To był dzień pełen wrażeń, zmęczone zwierzątka poszły spać. Morał z tej bajeczki jest taki, że zawsze warto mieć przy sobie przyjaciół, szczególnie gdy gubimy drogę do domu.

2 komentarze:

  1. Piękna bajka i równie sympatyczny wiersz:) bajki o zwierzętach sa jednak naj.....:)

    OdpowiedzUsuń