niedziela, 11 maja 2014

Tęczowa Księżniczka

fot. Piegowata

Alicja jest kilkuletnią dziewczynką, która marzy o koronie z diamentowymi zdobieniami, różowej tiulowej sukni, złotych trzewikach i zamku w kolorach tęczy. Wystarczy, że zamkniesz oczy, a zabierzemy Cię do jej bajecznego zamku. 


rys. Ala (4,5 roku)

"Tęczowa Księżniczka" 

W różowym zamku, na szczycie tęczowej góry mieszkała księżniczka Alicja. Alicja uwielbiała kolory, a najbardziej różowy i fioletowy. Uwielbiała rysować, malować i ozdabiać kolorami wszystko dookoła. Pewnego dnia, gdy się zbudziła, ujrzała, że wszystko dookoła jest szare. Wyjrzała przez okno i okazało się, że cała jej kraina jest pozbawiona barw. Przetarła oczy ze zdziwienia. Dotychczas błękitne niebo stało się szare, a płynące po nim złote słońce straciło całkiem swój blask i zlało się z szarością nieba. Zamkowy ogród również był szary. Nie było śladu po ulubionych kwiatach księżniczki - różowych i herbacianych różach.
Nagle Alicja zobaczyła sprawcę tej szarości. Pod zamkiem siedział wielki kolorowy smok i przez słomkę, taką jak do napojów, wciągał do paszczy wszystkie kolory. Alicja szybko przebrała się w sukienkę, która nie była już fioletowa, tylko paskudnie szara i pobiegła rozmówić się z tęczowym smokiem. Biegła co sił w nogach szarą ścieżką, mijając pozbawione kolorów drzewa. Gdy opuściła zamkowe mury stanęła oko w oko z tęczowym smokiem.

rys. Olga

Alicja była zdenerwowana, więc zaczęła krzyczeć na smoka:
- Co robisz! Dlaczego pożerasz wszystkie nasze kolory!!! Oddaj je szybko!!!
Smok spojrzał na księżniczkę i odpowiedział:
- Alicjo, zobacz! Z każdym kolorem moja skóra staje się piękniejsza.
Smok odwrócił się w stronę jeziora, na brzegu, którego spokojnie kroczyły wyprostowane różowe flamingi. Wystarczyło jedno wciągnięcie powietrza przez smoka, by różowe ptaki straciły swoje ubarwienie.
- O nie! - krzyknęła przerażona księżniczka. - Nie możesz tak robić! Nie możesz zabierać nam kolorów! Rozkazuję ci je oddać!
- Ty mi rozkazujesz? – zaśmiał się smok - Przecież ja nikogo i niczego się nie boję! Twoich rozkazów również!
Alicja poczerwieniała ze złości. Stała jak zaczarowana zastanawiając się w jaki sposób powstrzymać pożeracza kolorów. Smok zmrużył oczy, przyłożył słomkę do paszczy i wycelował nią w Alicję.
I wtedy stało się coś niespodziewanego. Zza Alicji wyskoczył jej ukochany piesek Mini i zaczął głośno szczekać. Zaskoczony smok upuścił słomkę. Piesek nadal zawzięcie szczekał, broniąc Alicję. Smok poszarzał ze strachu i odleciał do swojej jaskini.
Wszystko dookoła mieniło się z powrotem kolorami. Sukienka Alicji znów była fioletowa, flamingi różowe, a góra tęczowa. Alicja wyściskała dzielnego pieska Mini i podziękowała mu w imieniu całej krainy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz