wtorek, 17 czerwca 2014

Cień


Cień jest fascynującym zjawiskiem, nie uważacie? W słoneczne dni chodzi za nami niestrudzenie, czy tego chcemy, czy też nie. Czy nam przeszkadza? Raczej nie. Czy jest nam z nim milej? Zdecydowanie tak! Zawsze dobrze mieć towarzysza pieszych wycieczek, nawet jeśli jest to tylko nasz cień :)
Ilustracje przygotowały "Smerfy" z Przedszkola Publicznego w Rogowie - dziękujemy! 

"Cień"
W pewien słoneczny dzień 
złapał Antka straszny cień.
Chłopiec biegnie i ucieka.
A cień za nim. Też nie zwleka.
Chodzi za nim cały dzień.
Ten okropnie uparty cień.
Gdy wieczoru przyszła pora.
Cóż to? Nie ma już potwora!
Rozgląda się Antek dookoła.
Nie ma go! - radosny woła.
Poszedł spać uspokojony,
Że problem cienia załatwiony.
Rano pyszne zjadł śniadanie.
Pomachał radośnie mamie.
Ruszył do przedszkola za tatą.
A że właśnie zbliżało się lato,
Poranne słońca promienie.
Przywitały Antka z ... cieniem.
Niemożliwe! Antek zakrzyknął,
Przecież wieczorem żeś zniknął!
Nie życzę sobie twej obecności!
Nieproszony nie przychodź w gości!
Tata na to ze śmiechu się zwija.
Synku wina to jest niczyja.
Czy tego sobie życzę czy nie.
Cień chodzi za mną  całe dnie.
I nie przeszkadza Ci on wcale,
Gdy tak chodzi za Tobą stale?
Nic a nic, mój synku drogi,
Czasem mu przyprawiam rogi.
On towarzystwa mi dotrzymuje,
Jego widok naprawdę mnie raduje.
Zobacz nawet teraz wesoło idą z nami.
Ty, ja i nasze cienie, idziemy parami.
Od tego czasu polubił Antek swój cień.
Radośnie z nim kroczy dzień w dzień.




1 komentarz:

  1. Cień, wiatr to raczej abstrakcyjne dla dzieci pojęcia:) Świetnie, że publikujesz, Bajeczna Fabryko, literaturę na ten temat:) łatwiej dzieciakom wytłumaczyć:)

    OdpowiedzUsuń