niedziela, 29 czerwca 2014

Przyjaciółki


Przyjaźń jest bardzo ważna, nie ma znaczenia ile mamy lat. Czy to w przedszkolu, czy w szkole, czy w pracy, dobrze jest mieć kogoś na kim zawsze możemy polegać, na kogo możemy liczyć, z kim się pobawić, z kim porozmawiać, z kim zjeść najlepsze lody na świecie. Niestety bardzo często pojawiają się sytuacje nie fajne, czasem zdarza się pokłócić, jednak pamiętajmy, że nie warto, gdyż w końcu to nasz najlepszy przyjaciel. Czy Wam również zdarzają się podobne historie jak u naszych koleżanek?
Ilustracje do dzisiejszej bajki przygotowały Przedszkolaki z Miejskiego Przedszkola nr 57 im. Krasnala Hałabały w Katowicach.
Autorką dzisiejszej bajki jest Agatka - nasza stała Czytelniczka! 


„Przyjaciółki”
W jednej z najbogatszych i najuboższych dzielnic miasta Wyszkowa, mieszkały dwie dziewczynki- Rózia i Zuzia. Rózia była dzieckiem, które mieszkało razem z rodzicami i starszą babcią. W okolicy nie było żadnych pięknych domów, które podziwiała odwiedzając swoją najlepszą przyjaciółkę Zuzię. Obie dziewczynki kochały robić to samo: kochały jeść naleśniki; kochały biegać po ogrodzie, a co najważniejsze - jak wszystkie takie małe księżniczki kochały się przebierać i udawać, że są najsławniejszymi modelkami na świecie. Gdy w domu były same oprócz niani Zuzi, zakradały się do sypialni rodziców i podkradały jej mamie kolorowe czasopisma, aby pooglądać modelki, które zwiedzają świat i noszą cudowne stroje od sławnych projektantów. W dużym pokoju Zuzi dziewczynki także bawiły się, jakby to one brały udział w pokazie, umożliwiała im to ogromna szafa, chodź i tak z trudem mieściły się tam wszystkie sukienki. Rózia była oczarowana ilością ubrań i zawsze jej tego zazdrościła, chodź rodzice nie zarabiali tak dużo jak rodzice jej najlepszej przyjaciółki to i tak próbowali jej zapewnić jak najlepsze życie. Lecz pewnego dnia zawartość szafy doprowadziła do kłótni pomiędzy dziewczynkami.


- Cześć- powiedziała do przyjaciółki Rózia.
- Cześć- odpowiedziała z przekąsem.
- Co będziemy dziś robić? Może pobawimy się w modelki?
- Czy Ciebie interesują tylko moje ubrania?
- Nie, dlaczego tak myślisz?
- Bo mam wrażenie, że chcesz tylko nosić moje sukienki, bo sama takich nie masz! –wykrzyknęła zamykając drzwi przed nosem Rózi. 
Dziewczynka nie wiele myśląc, ze łzami w oczach skierowała się w kierunki drzwi. Tam zobaczyła ją niania Zuzi i obiecała, ze porozmawia ze swoją podopieczną. 
Minęły dwa tygodnie od kłótni. Rodzice Rózi próbowali pocieszyć córkę, jednak bez skutku, jedynym pocieszeniem były opowieści snute przez babcię o wspomnieniach z dzieciństwa. W niedzielę po południu rozległo się pukanie do drzwi, akurat gdy wszyscy zasiadali do obiadu. Mama pospiesznie zawołała córkę. Rózia była zaskoczona bo w drzwiach stała Zuzia.


- Cześć- przywitała się Zuzia.
- Część.
- Przepraszam Cię za moje zachowanie, wiem że nie przyjaźnisz się ze mną tylko dla moich ubrań, wybacz, że myślałam tylko o sobie!- powiedział jednym tchem dziewczynka. 
- To ja przepraszam, zazdrościłam Ci tych wszystkich rzeczy!
- To moja wina, przepraszam.
Rózia zaprosiła przyjaciółkę do domu, a po obiedzie poszły do pokoju dziewczynki, gdzie obiecały sobie, że żadne rzeczy nie będą w stanie zniszczyć ich przyjaźni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz