wtorek, 8 lipca 2014

Lisek chytrusek

rys. Marysia

Czy zdarza się Wam zjeść samemu słodycze, które mama dała do szkoły, czy może chętnie dzielicie się z innymi tym co macie? Poznajcie naszego dzisiejszego bohatera Karola, który sam podpowie co jest lepsze. ZAPRASZAMY :)

"Lisek chytrusek"

Wyobraźcie sobie las. Zielony, pachnący i zapełniony zwierzętami. W lesie, w samym jego środku, stoi dąb, na którego szczycie ukryty jest dom sędziwej Sowy. Ptak mieszka w tym lesie od zawsze, był pierwszym jego mieszkańcem. Sowa ma siwe pióra i druciane okulary. Godzinami siedzi na bujanym fotelu i czyta książki. Tuż po zmroku pod starym dębem gromadzą się zwierzęta, by wysłuchać opowieści Sowy. I tak było tym razem. Pod drzewem na kamieniach zasiadły zwierzęta. Sowa sfrunęła na dół i usiadła na najniżej gałęzi dębu. Poprawiła druciane okulary i zaczęła swoją opowieść:

W każdym lesie zwierząt jest bez liku,
zaczynając od zająca, kończąc na słowiku.

W tym zaś, o którym w wierszu mowa,
żyła sobie rodzinka lisów, zupełnie typowa.

Był tata lis, mama lisica i dzieci gromada.
O jednym lisiątku wspomnieć tu wypada.

Lisy słynęły w lesie z tego, że miłe były.
Z innymi zwierzętami chętnie się dzieliły.

Tylko lisek Karol, najmłodszy w rodzinie.
Kiedy miał się dzielić dziwną miewał minę.

Swoje smakołyki przed innymi chował.
A gdy miał się podzielić to bardzo żałował.

Sowa zamilkła. Spojrzała na zgromadzone zwierzęta, które w milczeniu słuchały jej opowieści. Chrząknęła, zdjęła okulary, spojrzała w górę i przez chwilę patrzyła na złoty księżyc płynący po granatowym niebie, następnie ciągnęła dalej lisią opowieść.

Aż się kiedyś zdarzyło, że na szkolną wyprawę.
Karol śniadania zapomniał i zrozumiał sprawę.

Gdy inni zajadali ze smakiem swoje jedzenie
Liskowi z głodu w brzuszku burczało szalenie.

Szczęśliwie koledzy urazy do niego nie żywili.
Tym co mieli z głodnym Karolem się podzielili.

Morał z dzisiejszej opowieści jest prosty.
Dzielić się należy, koniec tej chytrości! 

Sowa zamilkła. Zerwała się z gałęzi, rozpostarła skrzydła, okrążyła drzewo, a gdy spojrzała w dół zauważyła odchodzące do swoich domów zwierzęta. Zapadła ciemna noc. 

2 komentarze:

  1. Świetnie:) łączona bajka - poetycko-prozaiczna:) bardzo mi sie podoba;) Skradam do wykorzystania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszymy, że bajka przypadła Ci do gustu.
      Jeżeli dzieciaki przygotują ilustracje do niej (nawet za czas jakiś) - z chęcią opublikujemy ich wspaniałe dzieła w Bajecznej Fabryce :)

      Usuń