sobota, 2 sierpnia 2014

Zagubiony kotek



Dzisiejsza bajka opowiada o wielkiej odwadze mieszkającej w małej istotce. Nasza bohaterka, mała kotka imieniem Pusia, w zakazanym lesie odkryła coś pięknego. Odkryła inny wspaniały świat! Dzięki niej wszystkie zwierzęta pokonały swój strach i zyskały nowych przyjaciół. Poznajcie ich sami!

Ilustracje do dzisiejszej bajki przygotowały przedszkolaki z Przedszkola z Wilczy, grupa "Pszczółki". 


"Zagubiony kotek"

Była sobie mała czarna kotka imieniem Pusia i był sobie wielki czarny las. Pusia razem z mamą Agatką mieszkały nieopodal czarnego lasu. Kocica Agatka niejednokrotnie przestrzegała małą Pusię przed wchodzeniem do lasu. W lesie czyhały na małe kotki różne niebezpieczeństwa, a najgorszym z nich wszystkich była wielka czarna dziura. Pusia posłusznie omijała gąszcze czarnego lasu i bawiła się godzinami w berka z polnymi myszkami na zielonej łące. Pewnego słonecznego dnia goniąc swoją mysią towarzyszkę zabaw Pusia przekroczyła granicę lasu. Wszystko dookoła było obce, ale jakoś nie przerażało to kotki. Miała wrażenie, że musi pójść dalej, żeby przekonać się czy czarny las naprawdę jest taki straszny jak o nim opowiadają. Troszkę może bała się tych nieznanych niebezpieczeństw, o których często wspominała mama, jednak mimo wszystko ruszyła dzielnie przed siebie. Nucąc pod nosem ulubioną melodię Pusia szła w głąb lasu, z każdym krokiem oddalając się od słonecznych promieni. Nim się obejrzała stała na środku wielkiej czarnej polany. Drzewa mrocznie kołysały się, a liście groźnie szumiały. I nagle Pusia zobaczyła tę najstraszniejszą czarną dziurę. Podeszła do niej i dotknęła łapką. Usłyszała głuche stuknięcie. Tak jakby uderzyła w drewniane drzwi. Pusia przypatrzyła się uważnie. Czarna dziura była drzwiami. Czarnymi, wielkimi drzwiami, które wcale nie były straszne. Pusia odważnie zapukała do nich łapką: puk, puk, puk. Drzwi otworzyły się, a ciemną polanę rozświetlił blask. Na ich progu stał pająk z różową kokardą. Pająk też był cały różowy. Wyglądał na nieco przestraszonego, więc Pusia uśmiechnęła się do niego przyjaźnie. Pająk podreptał w głąb pomieszczenia, zapraszając Pusię do środka. Wnętrze, które Pusia ujrzała szczelnie było pokryte różową pajęczyną i przypominało nitki waty cukrowej. Cała kraina za wielkimi czarnymi drzwiami okazała się być różowa. Zwierzęta ją zamieszkujące serdecznie zajęły się Pusią i poczęstowały ją pysznymi różowymi przysmakami. Pusia zjadła słodkie maliny i jagody. Wypiła miskę pysznego różowego mleka. Dowiedziała się też od nich, że nigdy nie wychodzili poza wielkie czarne drzwi, ponieważ myśleli, że w czarnym lesie czekają na nich same niebezpieczeństwa i potwory. Okazało się, że wszyscy bali się tego, co nieznane, ale nikt nie odważył się sprawdzić. Robiło się już późno i Pusia musiała wracać do domu. Czuła, że mama pewnie zaczęła się już o nią martwić. Różowy pająk odprowadził ją do czarnych drzwi, a Pusia kierując się w stronę skradających się promieni słońca wyszła z ciemnego lasu. Powrót okazał się bardzo przyjemny. Czarny las wcale nie wydawał się już taki straszny. Kiedy Pusia dotarła do domu z przejęciem opowiedziała wszystko mamie. Następnego dnia odbyło się wielkie zgromadzenie zwierząt zamieszkujących okolice czarnego lasu. Głos zabrała sędziwa sowa:
- Moi drodzy! Nasza mała przyjaciółka wykazała się wielką odwagą, przekraczając granice czarnego lasu.
Zwierzęta zaczęły szeptać, zgadując kim jest śmiałek, o którym wspomniała sowa. Większość obstawiała, że musiało być to na pewno jakieś duże i bardzo odważne zwierzę. Wtedy sowa poprosiła Pusię, by opowiedziała o swojej przygodzie. Pusia nieśmiało wyszła na środek i cichutkim głosem opowiedziała zebranym zwierzętom o swojej różowej przygodzie w czarnym i upiornym lesie. Zwierzęta słuchały jej opowieści w milczeniu. Ciszę przerwała sędziwa sowa:
- Przyjaciele, okazuje się, że strach ma wielkie oczy. Dzięki Pusi wiemy, że w ciemnym lesie, za czarną kurtyną znajduje się różowy świat.
Następnego dnia Pusia wraz z przyjaciółmi udała się pod tajemne drzwi, które ponownie otworzył pająk. W tym momencie ciemność otulająca las rozmyła się, a ponad koronami drzew pojawiło się błyszczące słońce. Od tego dnia las stał się ulubionym miejscem zabaw wszystkich okolicznych zwierząt, zaś różowa kraina, znajdująca się za tajemniczymi drzwiami - kryjówką przed szarą rzeczywistością. Była sobie mała czarna kotka imieniem Pusia i był sobie wielki czarny las. Pusia razem z mamą Agatką mieszkały nieopodal czarnego lasu. Kocica Agatka niejednokrotnie przestrzegała małą Pusię przed wchodzeniem do lasu. W lesie czyhały na małe kotki różne niebezpieczeństwa, a najgorszym z nich wszystkich była wielka czarna dziura. Pusia posłusznie omijała gąszcze czarnego lasu i bawiła się godzinami w berka z polnymi myszkami na zielonej łące. Pewnego słonecznego dnia goniąc swoją mysią towarzyszkę zabaw Pusia przekroczyła granicę lasu. Wszystko dookoła było obce, ale jakoś nie przerażało to kotki. Miała wrażenie, że musi pójść dalej, żeby przekonać się czy czarny las naprawdę jest taki straszny jak o nim opowiadają. Troszkę może bała się tych nieznanych niebezpieczeństw, o których często wspominała mama, jednak mimo wszystko ruszyła dzielnie przed siebie. Nucąc pod nosem ulubioną melodię Pusia szła w głąb lasu, z każdym krokiem oddalając się od słonecznych promieni. Nim się obejrzała stała na środku wielkiej czarnej polany. Drzewa mrocznie kołysały się, a liście groźnie szumiały. I nagle Pusia zobaczyła tę najstraszniejszą czarną dziurę. Podeszła do niej i dotknęła łapką. Usłyszała głuche stuknięcie. Tak jakby uderzyła w drewniane drzwi. Pusia przypatrzyła się uważnie. Czarna dziura była drzwiami. Czarnymi, wielkimi drzwiami, które wcale nie były straszne. Pusia odważnie zapukała do nich łapką: puk, puk, puk. Drzwi otworzyły się, a ciemną polanę rozświetlił blask. Na ich progu stał pająk z różową kokardą. Pająk też był cały różowy. Wyglądał na nieco przestraszonego, więc Pusia uśmiechnęła się do niego przyjaźnie. Pająk podreptał w głąb pomieszczenia, zapraszając Pusię do środka. Wnętrze, które Pusia ujrzała szczelnie było pokryte różową pajęczyną i przypominało nitki waty cukrowej. Cała kraina za wielkimi czarnymi drzwiami okazała się być różowa. Zwierzęta ją zamieszkujące serdecznie zajęły się Pusią i poczęstowały ją pysznymi różowymi przysmakami. Pusia zjadła słodkie maliny i jagody. Wypiła miskę pysznego różowego mleka. Dowiedziała się też od nich, że nigdy nie wychodzili poza wielkie czarne drzwi, ponieważ myśleli, że w czarnym lesie czekają na nich same niebezpieczeństwa i potwory. Okazało się, że wszyscy bali się tego, co nieznane, ale nikt nie odważył się sprawdzić. Robiło się już późno i Pusia musiała wracać do domu. Czuła, że mama pewnie zaczęła się już o nią martwić. Różowy pająk odprowadził ją do czarnych drzwi, a Pusia kierując się w stronę skradających się promieni słońca wyszła z ciemnego lasu. Powrót okazał się bardzo przyjemny. Czarny las wcale nie wydawał się już taki straszny. Kiedy Pusia dotarła do domu z przejęciem opowiedziała wszystko mamie. Następnego dnia odbyło się wielkie zgromadzenie zwierząt zamieszkujących okolice czarnego lasu. Głos zabrała sędziwa sowa:
- Moi drodzy! Nasza mała przyjaciółka wykazała się wielką odwagą, przekraczając granice czarnego lasu.
Zwierzęta zaczęły szeptać, zgadując kim jest śmiałek, o którym wspomniała sowa. Większość obstawiała, że musiało być to na pewno jakieś duże i bardzo odważne zwierzę. Wtedy sowa poprosiła Pusię, by opowiedziała o swojej przygodzie. Pusia nieśmiało wyszła na środek i cichutkim głosem opowiedziała zebranym zwierzętom o swojej różowej przygodzie w czarnym i upiornym lesie. Zwierzęta słuchały jej opowieści w milczeniu. Ciszę przerwała sędziwa sowa:
- Przyjaciele, okazuje się, że strach ma wielkie oczy. Dzięki Pusi wiemy, że w ciemnym lesie, za czarną kurtyną znajduje się różowy świat.
Następnego dnia Pusia wraz z przyjaciółmi udała się pod tajemne drzwi, które ponownie otworzył pająk. W tym momencie ciemność otulająca las rozmyła się, a ponad koronami drzew pojawiło się błyszczące słońce. Od tego dnia las stał się ulubionym miejscem zabaw wszystkich okolicznych zwierząt, zaś różowa kraina, znajdująca się za tajemniczymi drzwiami - kryjówką przed szarą rzeczywistością.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz