niedziela, 19 października 2014

Szamański talizman

rys. Roksana

Wszyscy wiedzą, że różowe okulary zmieniają świat i rysują go w pozytywnych barwach. A czy wiedzieliście, że tęczowe okulary mogą przenosić do innych krain? Adaś, bohater naszej dzisiejszej bajki, dowiedział się o tym zupełnie niespodziewanie. Koniecznie przeczytajcie, jaka niezwykła przygoda przytrafiła mu się kiedy miał na nosie tęczowe okulary!


***
Dzisiejsza bajka została napisana w nietypowy sposób przez cały skład Bajkopisarzy i czterech Poczytników: Zosię, Magdę, Anitę i Martynę. Każdy z uczestników akcji mógł napisać tylko jedno zdanie. Efekt zaskoczył wszystkich uczestników bajecznej zabawy! 
***

"Szamański talizman" 

Adaś spojrzał na rzeczy przyniesione przez mamę ze strychu: jakieś stare widokówki, wypisany długopis, kilka książeczek o Indianach i tajemniczo wyglądające okulary w tęczowo połyskujących oprawkach. Tajemnicze okulary już po chwili wylądowały na nosie chłopca. Niemal w tej samej chwili świat zawirował, zakręciło mu się w głowie. Nieustannie zamykał i otwierał oczy, bo wprost nie mógł uwierzyć, że to, co widzi naprawdę istnieje. Nagle jakby spod ziemi wyrosła przed nim prawdziwa wioska indiańska. Na rozłożystej polanie stało kilkadziesiąt namiotów tworzących pierścienie wokół dużego paleniska. Dość duży ogień w palenisku wskazywał na niedawną obecność mieszkańców w tym miejscu. Adaś poprawił okulary i zaczął się rozglądać."Tutaj musi ktoś być. Nie zostawiliby przecież takiego paleniska bez opieki!" pomyślał chłopiec. Nagle, jakby w odpowiedzi, zza rozłożystych krzaków wyszła dziewczynka. Dziewczynka miała wyraźne indiańskie rysy, piękne, długie i czarne włosy, ubrana była w indiański strój, a na ręku trzymała jakieś małe futrzaste zwierzątko. Dziewczynka uśmiechnęła się przyjaźnie i podeszła do Adasia. "Witaj w naszej wiosce" - odezwała się dziewczynka.
"Witaj. Jak masz na imię? Wiesz, co tutaj robię?" - zapytał Adaś.
"Nazywam się Błękitny Obłok, Adasiu, i doskonale wiem, po co się tu zjawiłeś. Nasza szamanka sprowadziła cię tu za pomocą zaczarowanych okularów, bo koniecznie musisz nam pomóc odnaleźć zaginiony talizman Indian."
"Jak to sprowadziła? Mnie? Talizman?" - chłopczyk zaczął się jąkać ze zdziwienia.
Błękitny Obłok uśmiechnęła się tajemniczo, chwyciła Adasia za rękę i powiedziała: "Chodź, szamanka wszystko Ci wyjaśni". Chłopiec poszedł za dziewczynką i przez całą drogę zastanawiał się, czy to wszystko przypadkiem mu się nie śni. Kiedy weszli do namiotu jego oczom ukazała się najpiękniejsza na świecie kobieta w indiańskim stroju. Adaś myślał, że szamanka będzie raczej stara, brzydka i bez zębów, bo taką widział kiedyś w filmie, który oglądał z tatą.
Szamanka miała zamknięte oczy, kołysała się rytmicznie nad paleniskiem, powtarzając cichutko niezrozumiałe zaklęcia - była w transie. Wnętrze namiotu wypełniał dym kadzideł i duszące powietrze. Nagle szamanka zatrzymała się i otworzyła oczy, zrobiła to tak gwałtownie, że Adaś aż podskoczył z wrażenia do góry, a szamanka uśmiechnęła się do niego bardzo miło.
"Nie bój się. Sprowadziłam Cię tutaj, ponieważ jesteś jedyną osobą na całym świecie, która może nam pomóc odnaleźć zaginiony talizman Indian, chroniący naszą wioskę przed złymi duchami. Jedyne, co trzeba zrobić, to... - szamanka na chwilę zawiesiła głos.
"to... wejść na Smoczą Górę i przynieść z niej talizman."
"Tylko? Tylko tyle? - zaśmiał się nerwowo Adaś - a co to za góra?". Szamanka westchnęła głośno, zanim opowiedziała o górze, której nazwa powstała u zarania dziejów osady, w której znalazł się Adaś. Wejście na górę było w miarę spokojne, ale na jej szczycie mieszkał groźny smok o żółtym umaszczeniu, pilnujący talizmanu. Bestia była ogromna, miała trzy głowy i lśniące w słońcu łuski. Niewielu śmiałków odważyło się jak dotąd podejść do jego legowiska, gdyż straszliwy wygląd potwora skutecznie ich odstraszał. "Smoka można podejść"- stwierdziła z powagą szamanka - "Ale trzeba się do tego odpowiednio przygotować. Nie jest tajemnicą, że smok ma jedną jedyną słabostkę - tylko Ty możesz odgadnąć jaką."
Adaś uśmiechnął się od ucha do ucha i powiedział:
"To faktycznie dobrze, że na mnie trafiło. Nie chcę się przechwalać, ale jestem chyba jedną z niewielu osób, które bardzo dobrze znają smoki. Są tak fascynującymi stworami, że przeczytałem chyba wszystkie książki, jakie kiedykolwiek zostały napisane na ich temat."
Chłopiec wiedział, że trzygłowe smoki bardzo lubią muzykę. Każda głowa inną. To był jedyny sposób, żeby smoka uśpić i odebrać mu talizman. Do plecaka zapakował suchy prowiant, mapę i trzy instrumenty: tamburyn, kastaniety i marakasy. Wyruszył w samotną i długą wyprawę. Wspinał się kilka godzin, aż wreszcie dotarł na szczyt. Od razu ujrzał smoka. Wylegiwał się w słońcu na wielkiej skale. Wyglądał okazale i dość groźnie. U jego stóp leżała skrzynia, w której miał się znajdować talizman. Adaś stąpał delikatnie, by nie zbudzić smoka. Zbliżał się do leżącej skrzyni, a talizman był w zasięgu jego ręki. Wtem smocze głowy uniosły się i w stronę chłopca spojrzały trzy pary groźnych oczu. Chłopiec wyciągnął z plecaka trzy instrumenty i na każdym z nich wybił ulubione rytmy. Smoczy wzrok złagodniał, a chwilę później słychać było już tylko głośne chrapanie. Adaś sięgnął po talizman i ruszył w powrotną drogę. Na miejscu czekała już szamanka. Podziękowała Adasiowi i powiedziała, że wieczorem odbędzie się wielka impreza na jego cześć. Adaś jednak podziękował: "Muszę już wracać do domu, mama pewnie się martwi...". Zamknął oczy i zdjął tęczowe okulary, a gdy je ponownie otworzył, odkrył, że jest we własnym domu. Kiedy zszedł na dół, żeby wytłumaczyć mamie, dlaczego tak długo go nie było, okazało się, że minęło tylko kilka minut odkąd wszedł na strych. Adaś spojrzał z uśmiechem na trzymane przez siebie okulary. "Chyba jeszcze nie jeden raz je założę" – pomyślał.

1 komentarz:

  1. To ja również poproszę o takie okulary:) Może niekoniecznie Indianie i szamani mnie interesują ale miałabym swoje miejsca:) Poza tym przez magiczne okulary świat wygląda zupelnie inaczej:) Piękna ta bajka a Roksana jest prawdziwą artystką:)

    OdpowiedzUsuń