niedziela, 12 października 2014

Sztorm

rys. Mikołaj

Czy wiecie co to jest sztorm? :) Kto nie wie, niech koniecznie przeczyta nasze krótkie opowiadanie. Dowiecie się z niego, jak wygląda sztorm i co ciekawsze... jak go zrobić w domowych warunkach! Życzymy Wam udanej zabawy, a wszystkim żeglarzom - pomyślnych wiatrów!

"Sztorm"

Dziadek Mikołaja jest marynarzem. Wypływa w wielomiesięczne rejsy po ogromnych morzach i oceanach. Chłopiec wspólnie z babcią odlicza dni do powrotu dziadka. Z każdej wyprawy dziadek przywozi Mikołajowi nowy model statku oraz mnóstwo opowieści. Stało się to ich małą wspólną tradycją. Tym razem dziadek wrócił z rejsu nieco wcześniej, ponieważ statek został w porcie, w połowie drogi i miał być długo naprawiany. Dziadek przywiózł Mikołajowi miniaturę statku w dużej butelce wypełnionej wodą.
- Nic nie zapowiadało tak wielkiego sztormu... – zaczął swoją opowieść.
Mikołaj słyszał o sztormach od dziadka, ale nigdy nie zastanawiał się, na czym takie zjawiska polegają. Przysunął się bliżej dziadka i zatopił się w jego opowieściach. Opowieść o sztormie do tego stopnia wciągnęła Mikołaja, że w nocy długo nie mógł zasnąć, słysząc szum fal rozbijanych o skały. Następnego dnia chłopiec pobiegł do dziadka i zapytał, czy mogą zrobić sztorm?
- Właśnie dlatego kupiłem Ci tym razem statek w butelce. Potrząśnij nią, a zobaczysz, co dzieje się ze statkiem, gdy nadejdzie wielka fala. Mikołaj potrząsnął butelką, statek wirował, wszystko w środku bulgotało, ale to było za mało.
- Dziadku, zróbmy sobie prawdziwy sztorm!
Dziadek zaśmiał się głośno, podrapał się po głowie i uśmiechnął się zadziornie. Mikołaj wiedział, że dziadek spełni jego życzenie. Dziadek poprosił Mikołaja, by wybrał ze swojej kolekcji statek, którym często bawił się podczas kąpieli, a sam wziął największą miskę jaka była w domu i napełnił ją wodą. W kącie pokoju dziadek ustawił wielki wentylator, który był uruchamiany przy największych upałach. Potrafił wiać bardzo mocno.
- Mikołaju, czy jesteś gotowy? - zapytał dziadek, patrząc na swojego wnuka.
- Tak, dziadku! - wykrzyknął uradowany chłopiec.
- Połóż statek na wodzie.
Chłopiec wykonał polecenie dziadka i z uśmiechem obserwował, jak maleńki stateczek delikatnie kołysze się na wodzie. Nagle dziadek włączył wiatrak i statkiem zaczęło gwałtownie kołysać. Woda rozkołysała się i zaczęła rzucać stateczkiem od jednego do drugiego brzegu miski. Maleńki pokład łódki momentami wypełniony był po brzegi wodą. Mikołaj aż zaniemówił z przerażenia.
- Dziadku! Statek zaraz utonie! Zróbmy coś!
Gdy wydawało się, że statku jednak nie da się uratować i zaraz zatonie, dziadek wyłączył wentylator. Po chwili woda uspokoiła się i stateczek mógł unosić się spokojnie.
Mikołaj odetchnął z ulgą, a dziadek uśmiechnął się mówiąc:
- Udało nam się zrobić prawdziwy sztorm.
- Wiesz co dziadku... ja bym się strasznie bał na twoim miejscu – powiedział Mikołaj.
- Ja też się trochę bałem – odrzekł dziadek.
- Mam nadzieję, dziadku, że podczas kolejnego rejsu nie trafisz na sztorm - powiedział przejęty chłopiec.
Dziadek, widząc niepokój swojego wnuka, wziął go na kolana i opowiedział o kolorowych rybach, które widział podczas ostatniego rejsu. Mikołaj nie mógł uwierzyć, że oceany zamieszkują ryby o tak wspaniałych i intensywnych kolorach. Słuchając opowieści dziadka chłopiec oczami wyobraźni nurkował w oceanie.
Gdy dziadek wypłynął w kolejny rejs, Mikołaj często wspominał dzień, w którym wraz z dziadkiem zrobili najprawdziwszy sztorm w misce wody.

2 komentarze:

  1. Pamietam jak byłam dzieckiem w jakiejś bajce wyczytałam (czy to nie był "Plastusiowy pamiętnik" przypadkiem?:)), że mozna zrobić łódeczkę z łupiny orzecha włoskiego i świetnie się bawić w sztorm na kołdrze na przykąłd podczas chorowania. To była moja ulubiona zabawa i teraz tym opowiadaniem bajeczna Fabryka przywołała wspomnienia:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BAJECZNA lubi przywoływać dobre wspomnienia:)
      Dziękujemy za Twoje!

      P.S. To chyba z "Plastusiowego pamiętnika" :)

      Usuń