niedziela, 9 listopada 2014

Wiewiórka Weronika

rys. Wiktorek

Jak najchętniej spędzacie czas ze swoimi przyjaciółmi? Co dzieje się, gdy Wasi przyjaciele wyjeżdżają lub przeprowadzają się w inne miejsce? Z podobną sytuacją spotkała się nasza bohaterka wiewiórka Weronika. Zobaczcie, jak sobie poradziła - przeczytajcie dzisiejsze krótkie opowiadanie Agatki, naszej Poczytniczki.
Zamieszczone ilustracje autorstwa Wiktorka zostały uprzednio wykorzystane przy bajce pod tytułem - "Wiewiórki zazdroski", na którą serdecznie Was zapraszamy - KLIK

"Wiewiórka Weronik"

We wschodniej części lasu żyła sobie wiewiórka Weronika. Lubiła spędzać czas z przyjaciółmi ,ale najbardziej na świecie lubiła, przesiadywać w swojej małej, ale za to przytulnej kuchni piekąc wspaniałe ciasta. Następnie zanosiła swoje wypieki do swojej przyjaciółki Patrycji, u której piły herbatę w bardzo eleganckich filiżankach jedząc ciasto. Lecz pewnego dnia okazało się, że koleżanka Weroniki musi opuścić ich las i wyjechać. 
Minął tydzień od wyjazdu Patrycji, przyjaciółka nie przestawała piec słodkości, ale to jeszcze bardziej sprawiało, że czuję się samotna, ponieważ nie miała z kim dzielić się swoimi wypiekami. W tym samym dniu gdy wstawiała swoje ciasto czekoladowe do piekarnika, usłyszała pukanie do drzwi. Szybko poszła je odtworzyć , gdyż rzadko ktoś do niej przychodził w odwiedziny i nie wiedziała kto to może być. W drzwiach stała równie niska jak ona wiewiórka. Grzecznie się przywitała z Weroniką i powiedziała, że od tej pory będą sąsiadkami, gdyż nowo przybyła Ola zamieszka w dziupli wyżej. Chcąc zawrzeć nową przyjaźń i wypełnić ciszę jaka towarzyszyła jej od wyjazdu Patrycji, Weronika zaprosiła nowo poznaną wiewiórkę na herbatę i ciasto. Usiadły w dużym i przestronnym salonie. Ola opowiedziała Weronice o swej pasji, jaką jest budowanie ludzików z kasztanów, ponieważ tam gdzie mieszkała nie miała przyjaciół. Ich rozmowa  trwała tak długo, że za oknem zdążył zapaść zmrok. Ola czuła się zmęczona po podróży dlatego podziękowała swojej sąsiadce za smaczny poczęstunek i udała się do swojego mieszkania. Umówiły się, że jutro udadzą się na spacer po lesie aby znaleźć kasztany potrzebne do przygotowania ludzików. 
Spotkały się o umówionej godzinie. Weronika zaprowadziła swoją koleżankę w miejsce gdzie rosły same kasztanowce, gdyż bardzo dobrze znała las, dlatego nie sprawiło to jej najmniejszego problemu. Zebrały cały koszyk kasztanów i udały się do jej mieszkania, gdzie zaparzyła herbatę i podała resztę czekoladowego ciasta, które jadły dzień wcześniej. Ola pokazała koleżance jak robi kasztanowe ludziki i zachęciła aby ona też spróbowała. Weronika na początku bardzo nie chętnie, ale dala się przekonać sąsiadce. Oba ludziki- żyrafa i niedźwiedź wyglądały cudownie, ale co najważniejsze wiewiórki miło spędziły czas swoim towarzystwie . Od tamtej pory spotykały się codziennie, będąc najlepszymi przyjaciółkami.

rys. Wiktorek

1 komentarz:

  1. No, prosze jakie to proste nawiązać ciekawą znajomość;) Bajka świetna, rysunek wiewiórki równie uroczy. Brawa dla młodych twórców:)

    OdpowiedzUsuń