czwartek, 19 lutego 2015

Magiczne słowa



Każdy z Was, drodzy Poczytnicy, choć raz kłócił się ze swoim rodzeństwem lub przyjaciółmi. Ale czy wyobrażacie sobie kłócić się prawie cały czas? Pewne królewny miały z tym spory problem... Ale wystarczyła jedna podróż i jeden pyszny wypiek, aby wszystko się odmieniło. Chcecie wiedzieć, jak to się potoczyło? W takim razie przeczytajcie koniecznie naszą bajkę :)


"Magiczne słowa"

Za siedmioma górami, za trzema dębowymi lasami, za granatowym oceanem w ceglastym zamczysku mieszkał Król wraz z Królową i córkami - Olgą i Mają. Królewny całymi dniami biegały po krętych korytarzach zamku i królewskich ogrodach. Podczas ich zabaw zamek wypełniony był ich radosnym śmiechem. Wystarczyło jednak przerwać ich zabawę, by śmiech zamienił się błyskawicznie w krzyki i piski, zwiastujące kolejną siostrzaną kłótnię. Nie pomagały upomnienia, prośby i groźby. Siostry kłóciły się do wylania ostatniej łzy. Zniecierpliwiony Król wezwał swojego starego, zaufanego Doradcę i poprosił o pomoc. Ten długo myślał aż wymyślił, że sprawi, iż Król i Ķrólowa stracą głos. Królewny muszą zerwać dwa jabłka z jabłoni rosnącej na szczycie Góry Przyjaźni i z nich upiec szarlotkę dla swoich rodziców. Wspólnie upieczone ciasto miało ich odczarować. Doradca od planów przeszedł do czynów. Następnego dnia Król i Królowa stracili głos, zaś królewny dostały wskazówki, które miały pomóc w ich odczarowaniu. Obrażone na siebie ruszyły na Górę Przyjaźni. Góra była bardzo wysoka i stroma. Po kilku godzinach marszu krętymi i wąskimi dróżkami dziewczynki zobaczyły szczyt, na którym rosła jabłoń. Była w zasięgu ręki. Od celu każdą z dziewczynek dzieliło ostatnie strome podejście. Jednak królewny przy każdej samotnej próbie wspinaczki ześlizgiwały się. Wtedy usłyszały tajemniczy głos:

Górę Przyjaźni tylko ten zdobędzie, 
Kto w zgodzie z innymi żyć będzie.

Królewny zignorowały usłyszaną wskazówkę i nadal samotnie usiłowały wdrapać się na szczyt góry. Wtem błękitne niebo przykryły granatowe chmury i zerwał się porywisty wiatr. Wśród szumów wiatru zagrzmiał ponownie tajemniczy głos:

Górę Przyjaźni tylko ten zdobędzie, 
Kto w zgodzie z innymi żyć będzie.

Nagle spadł tak gwałtowny deszcz, że wprost zmył obie królewny do jaskini. Przerażone wpadły sobie w objęcia. Dziewczynki tuliły się do siebie kilka minut, dygocząc ze strachu.
- Przepraszam - wyszeptała Olga.
- Przepraszam - w odpowiedzi wyszeptała Maja.
Kiedy się w końcu uspokoiły, zgodnie ustaliły, że od tej pory działają wspólnie. Trzymając się za ręce wyszły z jaskini. Na niebie po ciemnych chmurach nie było śladu. Dziewczynki podeszły do skał dzielących je od szczytu góry, na której rosła jabłoń. Uśmiechnęły się do siebie. Olga, starsza z sióstr, podsadziła Maję. Po chwili królewna trzymała w dłoniach dwa czerwone jabłka. Z pomocą siostry Maja zeszła ze szczytu. Kiedy dotarły do królewskiego zamku nie miały już wątpliwości, że szarlotkę muszą upiec wspólnie. Olga szybko zagniotła ciasto, a Maja obrała i starła jabłka. Pracowały cały czas zgodnie. Wiedziały, że tylko w ten sposób uda im się przywrócić głos rodzicom. Oprószone mąką dziewczynki wspólnie wyciągnęły z piekarnika blachę pełną ciasta, zaparzyły różaną herbatę i ruszyły krętymi korytarzami do komnaty rodziców. Król i Królowa w milczeniu zjedli po kawałku pysznej szarlotki i wypili herbatę. Królowa uśmiechnęła się i rzekła:

Odzyskaliśmy głos
Dzięki Waszej odwadze i mądrości. 
Niech dobro, jakie w sercach nosicie,
Na stałe w Waszym życiu gości.
Pamiętajcie zawsze, jak ważna jest współpraca
I jak cenne są słowa:
Proszę, dziękuję i przepraszam.

Nastał kolejny dzień, a za nim kolejny... i kolejny. Życie w zamku biegło swoim rytmem. Królewnom nadal zdarzały się siostrzane kłótnie, ale od pewnego szczególnego dnia kończyły się wzajemnymi przeprosinami. W zamku zapanowała zgoda.

1 komentarz:

  1. O, super:) W moich maluszkach na ten moment cięzko o magiczne słowa;) Może królewny będą miały sprawczą moc;) Wykorzystam:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń