niedziela, 29 marca 2015

Kałużowe odkrycie

rys. Ala

Lubicie deszcz? :) Kaja i jej młodsza siostra Ola uwielbiały deszczowe dni! Pewnego takiego dnia, bawiąc się w ogrodzie, Ola odkryła coś fascynującego w kałuży. Ciekawi, co to było? Przeczytajcie!

"Kałużowe odkrycie"

Kaję obudził deszcz uderzający w parapet. Dziewczynka podbiegła do okna i zaczęła pospiesznie liczyć krople, które deszcz pozostawił na szybie. Gdy doliczyła do stu zaczęła klaskać z radości, budząc swoją małą siostrę Olę. Dziewczynki do południa bawiły się z kroplami deszczu, łapiąc je i licząc do znudzenia. Krople jednak spływały po szybie, połykając napotkane po drodze kropelki. Po południu, gdy deszcz przestał padać dziewczynki postanowiły pobawić się w ogrodzie. Ubrały kalosze i wybiegły z domu, piszcząc radośnie. Siostry biegały w najlepsze wśród kropel deszczu, gdy nagle Ola przystanęła, wpatrując się w kałużę. Zobaczyła w niej bowiem inną dziewczynkę.
- Kaju! Popatrz! Tu jest dziewczynka! - krzyknęła młodsza siostra.
Kaja podeszła do kałuży, ale nie zobaczyła w niej nic nadzwyczajnego. Gwałtownie wdepnęła w lustro kałuży i pobiegła bawić się dalej pod wierzbą płaczącą. Ola jednak nadal zahipnotyzowana wpatrywała się w kałużę. Po chwili, gdy woda uspokoiła się, Ola ponownie dostrzegła kałużową dziewczynkę.
- Znowu jest! Zobacz! - Ola ponownie zawołała swoją siostrę.
Kaja podeszła do kałuży i przyglądała się przez chwilę wodzie stojącej na kostce brukowej. Jednak również tym razem nie zauważyła nikogo wyjątkowego.
- Tu nikogo nie ma! - powiedziała zniecierpliwiona - To tylko zwykła kałuża.
- Ale poczekaj chwilę i spójrz jeszcze raz. - Ola nie dawała za wygraną - Proszę.
Kaja przykucnęła i wpatrzyła się w kałużę.
- O! Teraz są dwie dziewczynki - wykrzyknęła Ola.
Kaja ze zdziwienia przetarła oczy i rzekła:
- Olu, przecież w kałuży jest nasze odbicie. Dokładnie jak w lustrze.
Ola nie dawała jednak za wygraną.
- Przyjrzyj się uważnie, przecież one są zupełnie inne niż my.
- Nie - Kaja próbowała przekonać siostrę, że się myli.
Tymczasem Ola pomachała ręką nad kałużą i zawołała radośnie:
- Zobacz. Teraz jedna z nich do nas macha.
Kaja zaśmiała się głośno.
- Olu! To nasze odbicie! Na hasło: "teraz", pomachamy. Zobaczysz, że postaci z kałuży zamachają w tym samym momencie.
Ola postanowiła udowodnić siostrze, że się myli i zgodziła się na propozycję. Kaja powiedziała hasło i obie dziewczynki zaczęły energicznie machać. W tym samym momencie kałużowe odbicia również pomachały. Ola z niedowierzaniem powiedziała jedynie:
- Ale przecież to niemożliwe. To nie są nasze odbicia!
Kaja uśmiechnęła się szeroko, a palcem wskazała uśmiech, który pojawił się na buzi dziewczynki z kałuży.
- Kałuża działa dokładnie jak lustro. Gdy się pochylimy na lustrze wody pojawi się nasze odbicie. Widziałaś w kałuży swoje własne odbicie.
Ola posmutniała. Była rozczarowana rozwiązaniem zagadki. Liczyła, że w kałuży mieszka mała dziewczynka, która pobawi się z nią w deszczowe dni.
- Chodź! - krzyknęła Kaja - Gonię!
Ola bez żalu porzuciła kałużę i pobiegła pod płaczącą wierzbę, by bawić się z siostrą. Dziewczynki bawiły się do pierwszych kropel popołudniowego deszczu. Chwilę później zasiadły w przedpokoju przed wielkim lustrem i stroiły najdziwniejsze miny, bawiąc się z "koleżankami" z lustrzanego odbicia. 

1 komentarz:

  1. Sama byłam ciekawa co jest w kałuży:) A swoją drogą to sympatyczne tak czasem wierzyć w coś magicznego i pozostawać w słodkiej niewiedzy:) Piękna bajka a praca Ali malownicza:)

    OdpowiedzUsuń