piątek, 26 czerwca 2015

Kwiaciarka

 rys. Kuba


Stęskniliście się już może za naszym cyklem ZAWODY? Jeśli tak, to spieszymy tę tęsknotę zaspokoić! :) Dziś przedstawiamy Wam kwiaciarkę. Jedyną osobę na całym świecie, która potrafi z kwiatów, trawek i listków wyczarować najpiękniejsze bukiety i wiązanki!

"Kwiaciarka"

Agata rozmawiała ze swymi rodzicami:
Chciałabym kiedyś pracować z kwiatami.
Chciałabym otoczona być kwieciem,
To by było najlepsze na świecie!
Te wszystkie kolorowe kwiaty kwitnące,
A z nich przepiękne bukiety pachnące.
Sposób znam na to – rzekł tata Agaty,
Można układać i sprzedawać kwiaty.
Nie ma znaczenia czy duże, czy małe.
Mogą być przeróżne i cięte, i całe.
W doniczkach, bukietach i wianuszkach.
Możesz być niczym kwiatowa wróżka!
Możesz je układać, formować, związywać.
Będziesz się florystką lub kwiaciarką nazywać.
To jest zadanie dla mnie stworzone,
Będę więc kwiaciarką, to nieuniknione!

wtorek, 16 czerwca 2015

Rogaliki maślane

Foto Bajkorada (klik)

W ramach śniadaniowego cyklu mamy dla Was kolejny wierszyk o smakołykach, jakie można przygotować, nie tylko na śniadanie. A przy okazji można powtórzyć wiadomości ze szkoły, bo okazuje się, że do upieczenia rogali przydaje się geometria...
My uwielbiamy rogaliki maślane! Najbardziej z dżemem! A Wy?

Rogaliki maślane


Chciała Asia zrobić niespodziankę mamie
I na śniadanie upiec rogaliki maślane.

Tylko jak je zrobić? Łamała sobie głowę.
Może jednak po prostu kupić w sklepie gotowe?

W końcu Asia postanowiła zapytać tatę.
On skonsultował się ze starszym bratem.

Bo taty brat od wielu lat w piekarni pracuje.
Chleby, bułki i rogale codziennie wyczarowuje.

Gdy Asia od wujka przepis odebrała,
Czym prędzej do pracy rękawy zakasała.

Masło z innymi składnikami wymieszała
I po chwili na wyrośnięcie ciasto już czekała.

A gdy ciasto na rogale było już gotowe,
Pojawiło się u Asi zmartwienie całkiem nowe. 

Ciasto już na płaski placek rozwałkowała,
Co z nim zrobić dalej niestety nie wiedziała.

Przyszedł tata z pomocą w tej trudnej chwili. 
Ostrym nożem placek na trójkąty podzielili.

Potem przez chwilę w głowę się drapali.
Aż w końcu trójkąty w rogaliki zawijali.

Przy okazji geometryczna była to zabawa,
Bo przypomnieli sobie co to wierzchołek i podstawa.

Gdy już zwijanie trójkątów zakończyli,
Rogaliki równiutko na blasze ułożyli.

Na koniec zgodnie z wujka wskazówkami.
Posmarowali mlekiem i posypali maku ziarenkami.

Potem zostało już tylko oczekiwanie,
Czy upieczone rogaliki posmakują mamie.

Smakowały i mamie, Asi,  tacie i bratu taty,
Który wpadł na rogaliki i filiżankę herbaty.